Astronomowie odkryli planetę-diament

W piątkowe popołudnie twoja wyobraźnia przysypia? No to rozbudzimy ją - astronomowie odkryli diament. Duży diament. Ważący prawie 400 razy więcej niż Ziemia.

Planeta będąca jednym wielkim kryształem węgla krąży, a właściwie pędzi jak oszalała, wokół innego cuda - pulsaru, czyli jądra pozostałego po wybuchu supernowej. Pulsar ma tę szczególną właściwość, że wiruje wokół swojej osi w imponującym tempie sięgającym 700 obrotów na sekundę. I choć ma zaledwie 10 kilometrów średnicy, to jego masa odpowiada 500 tysiącom naszych planet.

Planeta będąca jednym wielkim kryształem węgla krąży, a właściwie pędzi jak oszalała, wokół innego cuda - pulsaru, czyli jądra pozostałego po wybuchu supernowej. Pulsar ma tę szczególną właściwość, że wiruje wokół swojej osi w imponującym tempie sięgającym 700 obrotów na sekundę. I choć ma zaledwie 10 kilometrów średnicy, to ma masę odpowiadającą 500 tysiącom naszych planet.
Naukowcy, którzy odkryli gigantyczny diament nie są pewni, jak mógł on powstać. Najbardziej prawdopodobna wersja to dramatyczna opowieść o dwóch gwiazdach, które wirowały wokół siebie przez całe miliardy lat. W końcu jedna z nich wybuchła w rozbłysku supernowej i zapadła się tworząc pulsar. Druga, choć przetrwała kataklizm, została niemal w całości zassana przez swoją pulsarową towarzyszkę. Niemal, bo zostało tylko jej jądro - ogromny, jednolity, wytworzony przez gigantyczne ciśnienie kryształ węgla. Czyli diament.
Ktoś chętny na wyprawę po skarb życia? Do pokonania są tylko 4000 lat świetlnych. W sam raz, by zapewnić bogactwo praprapra...prawnukom.Planeta będąca jednym wielkim kryształem węgla krąży, a właściwie pędzi jak oszalała, wokół innego cuda - pulsaru, czyli jądra pozostałego po wybuchu supernowej. Pulsar ma tę szczególną właściwość, że wiruje wokół swojej osi w imponującym tempie sięgającym 700 obrotów na sekundę. I choć ma zaledwie 10 kilometrów średnicy, to ma masę odpowiadającą 500 tysiącom naszych planet.

Naukowcy, którzy odkryli gigantyczny diament nie są pewni, jak mógł on powstać. Najbardziej prawdopodobna wersja to dramatyczna opowieść o dwóch gwiazdach, które wirowały wokół siebie przez całe miliardy lat. W końcu jedna z nich wybuchła w rozbłysku supernowej i zapadła się tworząc pulsar. Druga, choć przetrwała kataklizm, została niemal w całości zassana przez swoją pulsarową towarzyszkę. Niemal, bo zostało tylko jej jądro - ogromny, jednolity, wytworzony przez gigantyczne ciśnienie kryształ węgla. Czyli diament.

Ktoś chętny na wyprawę po skarb życia? Do pokonania jest tylko 4000 lat świetlnych. W sam raz, by zapewnić bogactwo praprapra...prawnukom.

Dla osób o ścisłych umysłach mamy coś ściśle naukowego.

Dla romantyków - melodyjne skojarzenie: