Czesi inwestują w energię nuklearną. "Chcemy podwoić moce"

Już niedługo elektrownia atomowa w Dukovany w Czechach nie będzie jedną z dwóch.

Rząd Republiki Czeskiej planuje drastycznie zwiększyć krajową produkcję energii. Aktualnie dwie elektrownie w Dukovany i Temelinie dostarczają 33 procent krajowego zapotrzebowania na energię. Do tej mają być dobudowane dwa nowe reaktory, do pierwszej jeden  i wyznaczone są już miejsca na nowe elektrownie. Do 2050 roku wraz z istniejącymi mają dostarczać 60 procent. Zdaniem Czechów elektrownie atomowe są bezpieczne dla środowiska i bardziej opłacalne od np. węglowych.

Rozważamy zwiększenie produkcji elektryczności w elektrowniach atomowych z ok. 30 do ok. 60 procent do 2050 r.

- mówi czeski wiceminister przemysłu, Tomas Hüner.

Takie posunięcie sprawi, że Czechy znajdą się pośród państw najbardziej zależnych od energii nuklearnej. Może to negatywnie wpłynąć na relacje z sąsiednimi państwami, które zdecydowały się zrezygnować z energii tego typu. Na przykład Kanclerz Niemiec, Angela Merkel, zdecydowała się wycofać energie nuklearną do 2022 r. - powodem były m.in. wydarzenia w japońskiej elektrowni Fukushima. Podobnie Szwajcaria. Austria zrezygnowała z energii atomowej już w roku 1986.

Więcej elektrowni buduje z kolei Słowacja, a Polska rozmawia z amerykański, francuskimi i japońskimi firmami, które dzielą się z nią wiedzą potrzebną do zbudowania pierwszej elektrowni do 2030 roku.

[The Washington Post]