Google Street View wkracza do pomieszczeń

Google Street View to świetna usługa. Pomijając pewne kontrowersje wokół niej, naprawdę pozwala zajrzeć w wiele miejsc globu, których normalnie statystycznej osobie nie udałoby się odwiedzić. Dotychczas jednak były to tylko - zgodnie z nazwą - ulice. Dotychczas...

Google Street View wkracza bowiem do pomieszczeń. Oczywiście to nie oznacza, że już niedługo do Waszego mieszkania zapuka pan z wielką kamerą i sądowym nakazem obfotografowania wszystkiego. Do internetowej usługi zostaną bowiem włączone tylko niektóre miejsca użyteczności publicznej - konkretnie restauracje, hotele, sklepy, warsztaty samochodowe i sale gimnastyczne. Oczywiście tylko takie, które wyrażą na to chęć. Wydaje się jednak, że chętnych powinno być sporo, to w końcu świetny pomysł na promocję.

Minie trochę czasu zanim ta nowa usługa w Google Street View trafi do całego świata. Na razie fotografowane będą wnętrza w Londynie, Paryżu i wybranych miastach Japonii, Australii, Nowej Zelandii oraz Stanów Zjednoczonych.

Co z prywatnością? Właściciele fotografowanych biznesów będą musieli ostrzec klientów, że Google będzie robił im danego dnia zdjęcia. Amerykańska firma obiecała także, że będzie starać się wybierać tylko fotografie, na których nie ma przypadkowych osób, a jeśli to będzie w jakimś przypadku niemożliwe, to będzie zamazywać twarze.

Ciekawe, kiedy nowy pomysł Google trafi do Polski.

[za BBC]