Nanolaboratorium na dłoni

Jedna kropla krwi wystarczy do zdiagnozowania choroby w ciągu kilku minut. Technologia rozwinęła się do tego stopnia, że całe laboratorium można zmieścić na niezwykle wydajnym czipie.

Nanolaboratorium mieści się na wyciągniętej dłoni a co więcej, na wyniki badań nie trzeba już czekać dłużej, niż kilka minut.

Z laboratorium na czipie można przeprowadzić szybki diagnostyczny test i od razu poznać jego wyniki, co może okazać się niezwykle przydatne zwłaszcza wtedy, gdy pacjent cierpi na chorobę którą trzeba szybko wyleczyć. Bardzo efektywnie miniaturyzuje ono wszystkie procesy wykorzystywane przez naukowca lub technika w laboratorium diagnostycznym

powiedział na łamach The Guardian szef Instytutu Nanotechnologii w Stirling, Mark Morrison. Jak działa takie nanolaboratorium? Wszystkie pipety, zlewki i probówki są zminiaturyzowane i zamontowane na mikroprocesorze. Rozwiązanie łączy w sobie nanotechnologię, biotechnologię oraz mikro-elektronikę. I, jak zauważa Guardian, jego zastosowanie nie ogranicza się wyłącznie do medycyny - ma być wykorzystywane także przy badaniu zanieczyszczenia środowiska, badaniach genetycznych czy sprawdzaniu właściwości nowych materiałów.

Nanolaboratorium ma być przydatne zwłaszcza przy wykrywaniu wczesnych oznak choroby.

Potencjalnie można będzie wykryć obecność na przykład raka lub cukrzycy na znacznie wcześniejszym stadium rozwoju niż teraz i leczyć chorobę bardziej efektywnie

twierdzi Morrison.

Nanotechnologia znajduje się jeszcze w powijakach, więc jest jeszcze rozwiązaniem bardzo drogim i dostępnym tylko nielicznym placówkom. Nanolaboratorium to narzędzie bez wątpienia pomocne, być może rewolucyjne. Ale skoro jego dostępność jest - i jeszcze przez dłuższy czas będzie - ograniczona, to pojawia się kilka pytań.

Skoro za jego pomocą można będzie wykryć skłonności różnych osób do poszczególnych chorób na bardzo wczesnym stadium, to kto powinien mieć dostęp do takich informacji? Kto teraz powinien z niego korzystać - najbardziej potrzebujący czy ci, których na to stać?