Mamut w zoo to nie fikcja - podobno już za 5 lat

Jeszcze niecały rok temu pisaliśmy o teoretycznej możliwości sklonowania mamuta włochatego - gdyby tylko znalazła się kość z odpowiednim materiałem genetycznym. Dziś taką wykopano - czy za 5 lat doczekamy się mamuta.

W styczniu japońscy naukowcy opracowali podstawy nowej techniki klonowania:

Po syberyjskich mamutach zostało w podbiegunowej zmarzlinie tyle szczątków, a nawet w całości zachowanych egzemplarzy, że do dzisiaj niektóre syberyjskie ludy żywią się mamucim mięsem wydobytym z wiecznej marzłoci.
Dzięki temu ma też być możliwe odtworzenie gatunku - profesor Teruhiko Wakayama z RIKEN opracował metodę klonowania ssaków (myszy) z zamrożonych przez kilka lat tkanek. Teraz, kiedy klonowanie ssaków (bydła hodowlanego) ma skuteczność około 30 procent, drugi naukowiec z RIKEN, profesor Akira Iritani z uniwersytetu w Kioto chce wykorzystać metodę prof. Wakayamy do sklonowania mamutów.
Według prof. Iritaniego, wystarczy znaleźć w lodach Syberii próbki tkanek mamutów z nieuszkodzonymi przez lodowe igiełki komórkami, wypreparować z komórek jądra, i umieścić je w komórkach jajowych słonia afrykańskiego. Po wszczepieniu tak sporządzonych zygot słonicom, po dwuletniej ciąży narodzą się mamuty.

Dwie ekspedycje z Rosji oraz Japonii uruchomili szeroko zakrojone poszukiwania, by zdobyć odpowiedni do tego eksperymentu fragment mamuta - i w sierpniu odnaleźli kość udową, która zawiera nienaruszony materiał genetyczny nadający się do wszczepienia słonicy.

[Mail Online]

Więcej o: