Ludzie skrzywdzeni przez święta

Chyba każdy z nas ma jakiś technologiczny gadżet, który chciałby znaleźć pod choinką. U niektórych to życzenie się spełniło...

A u innych niestety nie nie. Jednak nikt z redakcji, ani jak sądzę żaden czytelnik Technologie.gazeta.pl nie będzie darł szat z powodu faktu nieznalezienia wśród prezentów wymarzonego iPada, Macbooka czy samochodu.

Jednakże, gdy ma się "-naście" lat, sprawa wygląda inaczej. Nastolatki, których wypowiedzi przeczytacie poniżej może i uśmiechnęły się grzecznie rozpakowując prezent - ale potem w swoim pokoju szybko napisały na Twitterze, co naprawdę myślą. Przynajmniej z treści wynika, że to nastolatki. A to tylko kilka przykładów wypowiedzi osób, które dostaną za rok rózgę (zachowano oryginalną interpunkcję):

Julia Bates:

Wciąż wrzeszczę w niestosownych momentach GDZIE JEST MÓJ IPAD... Myślicie, że załapią, o co chodzi.

sam sikes

Chcę białego iPoda zamiast czarnego D:

Lauren Saavedra

Czy jestem jedyną, która nie dostała iPhone'a lub samochodu na święta?

David Londo

Jestem cholernie wkurzony gdzie jest mój pieprzony ipad o którego prosiłem

ARealTropheyBitch

Nie dostałam samochodu więc nie czuję świąt -_-

jake patterson

Cholernie nienawidzę tego dziadostwa Kindle. Zwracam to i biorę iPada. Postanowione

Paul Reyes

Nie ma iPhone. Nienawidzę taty

Gretchen Weiner

Pieprzyć święta mój brat mayne dostał iphone a ja mapę Maryland

[Buzzfeed]







Więcej o:
Komentarze (4)
Ludzie skrzywdzeni przez święta
Zaloguj się
  • kerkopithekion

    0

    ufff
    no nieźle ;)
    jak to dobrze że moje dziecko jest już (w miarę) dorosłe i że mieszkamy w PL
    dzieci się robią coraz bardziej wymagające i tylko patrzeć jak ta tendencją dotrze i tutaj :/

    aha, iphona kupił tatuś :D

  • zeliwny

    0

    jako że kolega nie ma konta na gazecie przekazuję iż jest smutny bo "nie dostał 300 ticketów na święta" :/

  • cyn1ck

    0

    Ja też dostałem zajebisty technologiczny gadżet... skarpetki.... ALE Z PALCAMI !!!!

  • ami_lii

    0

    Pomyśleć że moja siostra (przy której Sknerus Mckwacz jest rozrzutny!) uważa że to ja jestem marudna i wymagająca bo gdy zamiast zamówionej książki dostałam od niej maszynkę do golenia (z zestawu 10 maszynek) i kartkę 4x4 z "biletem wstępu" na Kevina samego w domu w dużym pokoju (z komentarzem "Nie lubię wydawać pieniędzy na durnoty") byłam wściekła zamiast się śmiać jaki to genialny dowcip i jak niezmiernie mnie to ubawiło.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX