Brytyjczycy kupują coraz mniej albumów muzycznych. Piractwo czy zmiana obyczajów?

Winni jak zawsze mają być piraci.

Często mówi się, że piractwo w Polsce jest popularne ze względu na niskie zarobki rodaków. Brytyjczycy zarabiają w przeliczeniu sporo więcej, ale jak wynika z najnowszych danych BPI (British Phonographic Industry), również kradną muzykę.

W sieci znaleźć można wyniki sprzedaży albumów muzycznych w Wielkiej Brytanii w roku 2011. Wynika z nich, że sprzedaż klasycznych płyt CD spada. W stosunku do roku 2010 zmalała o 13% i zamknęła się w 86,2 mln sprzedanych płyt. Tymczasem rośnie ilość sprzedawanych krążków w cyfrowej dystrybucji. Ich sprzedaż wzrosła o 24% i zamknęła się w 26,6 mln sprzedanych albumów. Ostatecznie, w porównaniu do roku 2010, sprzedaż zmalała o 6%.

Winą za ten stan rzeczy PBI obarczyło piratów i brytyjski rząd, który zbyt mało energii wkłada w walkę z nimi. Podkreślono jednak, że posiadanie namacalnych przedmiotów wciąż jest bardzo ważne dla klientów, choć ich zwyczaje mocno się zmieniają.

Pokazuje to chociażby wielka popularność sprzedawanych w sieci singli. Z 177,9 mln sprzedanych egzemplarzy tychże, 98% zostało nabytych w sieci w formie plików muzycznych. Z pierwszej dwudziestki najbardziej popularnych singli ubiegłego roku, każdy sprzedał się w nakładzie przekraczającym pół miliona sztuk.

[za: BBC]