CES 2012: Zabawy Intela z formułą ultrabooków część druga, czyli laptop z okienkiem

Widzieliśmy już ultrabooka w wersji rozsuwanej, czas na taką z okienkiem. Nikiski to właśnie taki model prototypowy, który umożliwia używanie laptopa nawet kiedy klapa jest zamknięta.
CES 2012: Ultrabook z okienkiem Nikiski umożliwia używanie laptopa nawet kiedy klapa jest zamknięta Widzieliśmy już ultrabooka w wersji rozsuwanej, czas na taką z okienkiem. Nikiski to właśnie taki model prototypowy, który umożliwia używanie laptopa nawet kiedy klapa jest zamknięta. Spód laptopa wyposażony jest w przezroczysty panel, który w normalnych warunkach służy za gładzik, natomiast po złożeniu komputera staje się dotykowym "wyświetlaczem", pokazującym podstawowe informacje. Wśród nich, na przykład, wiadomości e-mail, wydarzenia zapisane w kalendarzu, ale także strony internetowe. Kiedy klapa pójdzie do góry, na wyświetlaczu pokazuje się dokładnie to samo co widzieliśmy przez szybkę, tyle, że dostosowane do wymiarów ekranu. Chyba można w tym przypadku mówić o jakiejś formie "minitableta". Ekspert z Intela twierdzi jednak, że to po prostu forma wygodnego interfejsu, dzięki któremu użytkownik nie musi otwierać laptopa i próbować utrzymać go na wyciągniętej ręce, kiedy nie ma blatu, na którym można by go postawić. Za sprawą okienka można po prostu chwycić za obudowę i szybko dostać się do pożądanych danych. Co ciekawe, całość pracuje w oparciu o system operacyjny Windows 7. Mimo iż sam Microsoft zasugerował, że tableto-podobne rozwiązania najlepiej będą działały dopiero na Windows 8. Niestety, nie wiadomo kiedy i czy w ogóle Nikiski, albo inne urządzenie wykorzystujące ten pomysł trafi do sprzedaży, ani ile miałoby kosztować.

Spód laptopa wyposażony jest w przezroczysty panel, który w normalnych warunkach służy za gładzik, natomiast po złożeniu komputera staje się dotykowym "wyświetlaczem", pokazującym podstawowe informacje. Wśród nich, na przykład, wiadomości e-mail, wydarzenia zapisane w kalendarzu, ale także strony internetowe.Kiedy klapa pójdzie do góry, na wyświetlaczu pokazuje się dokładnie to samo co widzieliśmy przez szybkę, tyle, że dostosowane do wymiarów ekranu.

Chyba można w tym przypadku mówić o jakiejś formie "minitableta". Ekspert z Intela twierdzi jednak, że to po prostu forma wygodnego interfejsu, dzięki któremu użytkownik nie musi otwierać laptopa i próbować utrzymać go na wyciągniętej ręce, kiedy nie ma blatu, na którym można by go postawić. Za sprawą okienka można po prostu chwycić za obudowę i szybko dostać się do pożądanych danych.

Co ciekawe, całość pracuje w oparciu o system operacyjny Windows 7. Mimo iż sam Microsoft zasugerował, że tableto-podobne rozwiązania najlepiej będą działały dopiero na Windows 8.

Niestety, nie wiadomo kiedy i czy w ogóle Nikiski, albo inne urządzenie wykorzystujące ten pomysł trafi do sprzedaży, ani ile miałoby kosztować.