Zapasowy Manhattan pod ziemią? Istniał taki plan

Będziesz płakał jak to przeczytasz. Ze śmiechu.

Nigdy nie ukrywaliśmy, że lubimy oryginalne i odważne projekty. Zarówno w architekturze jak i wzornictwie. Pochodzący z 1969 roku plan stworzenia "zapasowego" Manhattanu nie pomieściłby się jednak w głowach ani nam, ani pisarzom science-fiction.

Autorem pomysłu jest niejaki Oscar Newman. Wymyślił on jak zabezpieczyć najbardziej znaną część Nowego Jorku przed nuklearną zagładą. Trzeba pod metropolią stworzyć olbrzymią "pieczarę", w której zmieści się zapasowa - choć oczywiście nieco mniejsza - wersja miasta. A jak stworzyć tę przestrzeń? W najlepszy sposób! Trzeba tylko zakopać pod ziemią kilka głowic nuklearnych i je zdetonować.

Wybuch miałby stworzyć przestrzeń o kubaturze około 5 kilometrów sześciennych. Jej szczyt znajdowałby się na głębokości 360 metrów pod Times Square. W wysadzonej pieczarze miały zostać wzniesione wieżowce, mniejsze budynki, normalne ulice, a nawet elektrownie. Wszystko to na kilku poziomach.

Na temat zagrożeń takich jak zapadnięcie się wysadzonej jamy czy opad radioaktywny, historyczne źródła nic nie mówią. Być może jednak największym zagrożeniem jest sam projekt. Zagrożeniem dla naszego zdrowia psychicznego.

[za: Ptak Science Books]