Apple przegrywa sprawę o nazwę iPad

Apple stracił prawo do używania nazwy iPad na terenie Chin. Sąd w prowincji Shenzhen uznał rację lokalnego producenta wyświetlaczy, firmy Proview Technology, która pozostaje właścicielem nazwy na terenie Chin. Po tym wyroku Apple'owi przysługiwało jeszcze prawo do odwołania, z czego producent niezwłocznie skorzystał.
Apple przegrywa sprawę o nazwę iPad Sąd przyznał rację chińskiej firmie. Apple stracił prawo do nazwy iPad na terenie Chin. Sąd w prowincji Shenzhen uznał, że należy ona do lokalnego producenta wyświetlaczy, firmy Proview Technology. Apple stracił prawo do używania nazwy iPad na terenie Chin. Sąd w prowincji Shenzhen uznał rację lokalnego producenta wyświetlaczy, firmy Proview Technology, która pozostaje właścicielem nazwy na terenie Chin. Po tym wyroku Apple'owi przysługiwało jeszcze prawo do odwołania, z czego producent niezwłocznie skorzystał. Jeszcze w grudniu informowaliśmy, że chiński sąd odrzucił pozew amerykańskiego koncernu, który o bezprawne posługiwanie się nazwą oskarżył jej rzekomego "dawnego właściciela". W odwecie Proview Technology wystąpił z oskarżeniem przeciwko Apple'owi. Amerykański koncern dowodził, że prawo do nazwy odkupił w 2010 roku od brytyjskiej firmy IP Applications, która z kolei nabyła je od Proview za pośrednictwem tajwańskiego spółki zależnej. Chiński producent oświadczył jednak, że nic podobnego nie mogło mieć miejsca, ponieważ tajwańska spółka nie miała praw do dysponowania zastrzeżoną nazwą, a Proview nie brało udziału na żadnym etapie transakcji. Jakkolwiek wygląda prawda, chiński sąd przychylił się do wersji chińskiego producenta. Znacznie zmniejsza to szansę Apple'a na legalne przejęcie nazwy, bez ponoszenia olbrzymich kosztów. Proview Technology z pewnością bowiem gotowe jest odstąpić nazwę za odpowiednią opłatą, jeśli oczywiście Apple uiści najpierw kary za bezprawne korzystanie z popularnej na całym świecie nazwy "iPad". Szczęśliwie dla amerykańskiego producenta, nie jest on właścicielem nazwy wyłącznie na terenie kontynentalnych Chin. Nie zmienia to jednak faktu, że Proview jeszcze w grudniu pozwało Apple'a o odszkodowanie w wysokości około 1,5 miliarda dolarów (10 miliardów juanów). Mimo to, jak twierdzi Xie Xianghui, prawnik reprezentujący Proview, w swoim odwołaniu Apple wnosi o przyznanie prawa własności nazwy oraz pokrycie 600 tysięcy dolarów kosztów sądowych. Jesteśmy sobie też w stanie wyobrazić alternatywną rzeczywistość, w której akurat na terenie Chin iPady będą nosić inną nazwę. W końcu na podobną praktykę zdobyło się już kilku innych dużych producentów na całym świecie. Nazwy do krajów dostosowuje na przykład Renault oraz Opel, który w Wielkiej Brytanii nosi nazwę Vauxhall.

Jeszcze w grudniu informowaliśmy, że chiński sąd odrzucił pozew amerykańskiego koncernu, który o bezprawne posługiwanie się nazwą oskarżył jej rzekomego "dawnego właściciela". W odwecie Proview Technology wystąpił z oskarżeniem przeciwko Apple'owi. Amerykański koncern dowodził, że prawo do nazwy odkupił w 2010 roku od brytyjskiej firmy IP Applications, która z kolei nabyła je od Proview za pośrednictwem tajwańskiego spółki zależnej. Chiński producent oświadczył jednak, że nic podobnego nie mogło mieć miejsca, ponieważ tajwańska spółka nie miała praw do dysponowania zastrzeżoną nazwą, a Proview nie brało udziału na żadnym etapie transakcji. Jakkolwiek wygląda prawda, chiński sąd przychylił się do wersji chińskiego producenta. Znacznie zmniejsza to szansę Apple na legalne przejęcie nazwy, bez ponoszenia olbrzymich kosztów.

Proview Technology z pewnością bowiem gotowe jest odstąpić nazwę za odpowiednią opłatą, jeśli oczywiście Apple uiści najpierw kary za bezprawne korzystanie z popularnej na całym świecie nazwy "iPad". Szczęśliwie, dla amerykańskiego producenta, nie jest on właścicielem nazwy wyłącznie na terenie kontynentalnych Chin. Nie zmienia to jednak faktu, że Proview, jeszcze w grudniu pozwało Apple o odszkodowanie w wysokości około 1,5 miliarda dolarów (10 miliardów juanów).

Mimo to, jak twierdzi Xie Xianghui, prawnik reprezentujący Proview, w swojej apelacji Apple wnosi o przyznanie prawa własności nazwy oraz pokrycie 600 tysięcy dolarów kosztów sądowych.

Jesteśmy sobie też w stanie wyobrazić alternatywną rzeczywistość, w której akurat na terenie Chin iPady będą nosić inną nazwę. W końcu na podobną praktykę zdobyło się już kilku innych dużych producentów na całym świecie. Nazwy do krajów dostosowuje na przykład Renault oraz Opel, który w Wielkiej Brytanii nosi (z innych powodów) nazwę Vauxhall. Z dużo bliższej nam branży elektronicznej - możemy przytoczyć przykład firmy LG, która niemal na całym świecie posługuje się nazwą Optimus, natomiast w Polsce i w Portugalii identyczne urządzenia noszą nazwę Swift.

Zobacz także:

Chińczycy podrabiają nawet Steve'a Jobsa

iPad nie musi być od Apple

Chińczycy podrabiają nawet sklepy Apple

W Chinach podrabiają nawet... sklepy Apple

Chińczycy podrabiają nawet Steve'a Jobsa

Chińczycy podrabiają wszystko... nawet Steve'a Jobsa

Chińczycy podrobili nawet biografię Steve'a Jobsa

Chińczycy nie poprzestają na podrabianiu urządzeń Apple, sklepów i Steve'a Jobsa...

Więcej o: