Najmniej przydatny wynalazek? Norwescy naukowcy stworzyli syntezator dziecięcego głosu

Mówienie komputerowi zwykle po prostu nie wychodzi. Problem stanowiło do niedawna opracowanie wiarygodnego syntezatora, który nie brzmiałby sztucznie. Nie mówiąc już o modułach rozpoznawaniu mowy.

Norwescy naukowcy postanowili jeszcze bardziej podnieść poprzeczkę i stworzyć coś za co do tej pory nikt się jeszcze nie podjął - syntezator mowy dziecka. Nie chodzi bynajmniej o symulator gaworzenia. Mowa o zwykłym dziecięcym głosie. Z powodu jego szerokiej charakterystyki stworzenie takiego syntezatora jest jednak dużo trudniejsze. Dodatkowym utrudnieniem jest także sam język norweski, który nie należy do najłatwiejszych.

Po co w ogóle zaprzątać sobie tym głowę? Istnieje bowiem rzesza dzieci - być może niezbyt liczna, ale jednak - które nie mogą się porozumiewać w typowy sposób. Muszą w tym celu skorzystać z pośrednictwa syntezatorów. Te natomiast angażują głosy ludzi dorosłych. Magne Lunde z zespołu opracowującego automat stwierdził:

Zsyntetyzowana mowa coraz bardziej upodabnia się do ludzkiej mowy. Mimo to, dzieci korzystające z urządzeń do komunikacji głosowej zmuszone są do posługiwania się głosem osoby dorosłej.

Naukowcy nie zdecydowali się jednak na tworzenie systemu od nowa. Skorzystali z funkcjonującego już syntezatora zachowując opracowaną już intonację, akcent, melodie głosu itp, czyli tak zwany głos podstawowy. Skoncentrowano się na zmodyfikowaniu jego brzmienia i dostosowania go do charakterystyki dziecka.

Prace nad syntezatorem są już dość zaawansowane i jak stwierdził Magne Lunde - już w lato dostępna będzie wersja beta.

Oddzielnym zagadnieniem jest rozpoznawanie dziecięcego głosu przez automaty. Tu jednak problemy mają nie tylko dzieci, ale także cała gama ludzi, którzy nie posługują się zakodowaną w urządzeniu, najpowszechniejszą wersją języka. Wystarczy delikatna modyfikacja wynikła, na przykład z regionalizmu.

Więcej o:
Komentarze (2)
Najmniej przydatny wynalazek? Norwescy naukowcy stworzyli syntezator dziecięcego głosu
Zaloguj się
  • Gość: Kasia

    Oceniono 2 razy 2

    Przecież polski syntezator mowy IVONA już od zeszłego roku mówi głosami nastolatki (Salli) i dziecka (Ivy) w języku angielskim amerykańskim http://www.ivona.com/pl/?tk=corD9cWpgZ

    A wbrew sugestiom autora artykułu, głosy syntezatora mówiące dziecięcym głosem są bardzo potrzebne, np. w aplikacjach edukacyjnych przeznaczonych dla dzieci lub nowoczesnych mówiących zabawkach...

  • Gość: Marian

    Oceniono 3 razy 1

    Nie rozumiem, dlaczego w tytule jest sugestia, że to mało przydatny wynalazek. Może mnie ktoś oświecić?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX