Wielka wystawa robotów wojskowych

Być może roboty wojskowe nie przypominają tych z Terminatora, ale jak się okazało podczas prezentacji w San Diego w niczym nie przypominają już trzęsących się zabawek zamontowanych na sztywnych platformach.

W ramach wystawy zaprezentowało się kilku największych producentów robotów. W tym także znana firma iRobot i HDT Robotics. Swoje pięć minut miał robot niewiele większy od dużego odkurzacza, a który zdolny jest przepchnąć nawet zaparkowany samochód. Po odosobnieniu potencjalnego źródła zagrożenia jest on w stanie wtargnąć do pojazdu i wydobyć z niego podejrzany przedmiot.

Inny robot, może natomiast rozbroić ładunek wybuchowy, korzystając z niezwykle precyzyjnych, ale i silnych ramion (MK2). Jak mówią twórcy, może bez większych problemów złapać między palce zarówno żarówkę, jak i kilku kilowe hantle.

Z ciekawszych pomysłów, zaprezentowano także niewielkiego robocika, który ma za zadanie wpaść do budynku lub innego trudno dostępnego miejsca i niezauważony przeprowadzić rozpoznanie. Kluczowym słowem jest tu "wpaść", bowiem robotem można rzucić podobnie jak granatem. Jest odporny na zderzenia. Projektanci zarzekają się też, że jest w stanie poruszać się niemal po każdej powierzchni.

Wszystko to z myślą o zachowaniu i tak względnego bezpieczeństwa żołnierzy, i tak przecież narażonych na setki innych wypadków, oraz - w drugiej kolejności - cywilów. Jak powiedział Tim Trainer z iRobot:

52% strat w ludziach ma miejsce podczas pierwszego kontaktu z przeciwnikiem. Wolelibyśmy aby ten kontakt następował za pośrednictwem robotów.