Dzisiejsze Google Doodle to historia z morderstwem w tle

Dzisiejsze Google Doodle (logo na głównej stronie wyszukiwarki) jest pamiątką z okazji 182. rocznicy urodzin Eadwearda J. Muybridge'a. Kim był ten człowiek? Pionierem kinematografii. I mordercą.

Eadweard Muybridge to brytyjski (choć mieszkający przez większość życia w USA) fotograf i wynalazca zoopraksiskopu - urządzenia, które było w stanie animować szybko wykonywane po sobie zdjęcia, pierwowzoru dla kinematografu.

Samo urządzenie było jednak tylko połową drogi do sukcesu. Najpierw trzeba było odpowiednio szybko wykonać takie zdjęcia. Muybridge podjął się tego zadania w 1872 roku - jak głosi legenda miało to rozstrzygnąć zakład między dwoma bogatymi Kalifornijczykami, którzy spierali się o to czy koń w czasie galopu podnosi naraz wszystkie cztery nogi.

Spór - jeśli faktycznie jakiś był - udało się rozwiązać dopiero w 1878 roku, bo dopiero wtedy Muybridge'owi udało się stworzyć system, który wykonałby odpowiednie zdjęcia. Sfotografowane zostały dwa konie - Abe Edgington kłusował, a Sallie Gardner galopował. Brytyjski wynalazca wprawił je za pomocą swojego wynalazku w ruch i następnie prezentował publicznie - zatytułowane "The Horse in Motion" (czyli po prostu "Koń w ruchu") dzieło budziło w tamtym czasie ogromną sensację.

I to właśnie ta animacja stanowi dziś tło dla loga wyszukiwarki Google. Kiedyś wielki przełom w nauce dziś może być po prostu animowanym gifem.

A gdzie w tym wszystkim morderstwo? W 1873 Muybridge pojawił się przed drzwiami niejakiego Harry'ego Larkynsa, zapukał do nich, a gdy ten je otworzył, powiedział tylko (według legendy):

- Dobry wieczór, majorze. Oto moja odpowiedź na wiadomość, którą wysłałeś mojej żonie - i strzelił mu w serce.

Larkyns był kochankiem żony Muybridge'a, Flory. Fotograf podejrzewał, że major jest ojcem jej dziecka, które według oficjalnych źródeł powinno być synem samego Eadwearda.

Muybridge został uniewinniony. Uznano, iż działał w obronie własnej rodziny.

Dobry wieczór, majorze. Oto moja odpowiedź na wiadomość, którą wysłałeś mojej żonie
Więcej o: