Wideo dnia: nagranie z chińskiej linii produkcyjnej iPada w firmie Foxconn

Zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda praca w chińskiej fabryce iPadów od środka? Ten film to pokazuje. Tylko czy prawdziwie?

Temat warunków pracy w fabrykach Foxconn, gdzie powstają m.in.iPady czy iPhony budzi ostatnio mnóstwo emocji. Prawdę o sytuacji chińskich pracowników pokazać ma film nakręcony przez Amerykanina Boba Shmitza wizytującego kompleks produkcyjny w Shenzhen.

Jak to wszystko wygląda? Trzeba przyznać, że nieźle. Pewnie mało kto z Was chciałby taką pracę wykonywać, ale wobec doniesień o samobójstwach, okaleczeniach i toksycznych substancjach spodziewalibyśmy się czegoś w rodzaju obozu pracy.

Pozostaje więc pytanie: czy Foxconn nagiął się przed naciskami i faktycznie poprawił znacząco warunki pracy, czy raczej autor filmu dał się zmanipulować i sfilmował nie prawdziwą linię produkcyjną ale przygotowane dla mediów przedstawienie?

Łatwo wybrać spiskową teorię dziejów i stwierdzić, że sprytni Chińczycy nabrali głupiego cudzoziemca. Warto jednak pamiętać, że twórca bodaj najsłynniejszego filmu pokazującego ludzi okaleczonych przy produkcji sprzętu dla Apple niedawno został zdemaskowany jako oszust. Są też pewne przesłanki, by sądzić że prawda leży gdzieś po środku. Rob Schmitz, który odwiedził kompleks fabryczny Foxconnu w Shenzhen nie miał oczywiście dostępu do wszystkich zakamarków fabryki, a jego poczynania obserwował i nadzorował przydzielony opiekun. Opowiada jednak, że miał okazję porozmawiać ze zwykłymi robotnikami. Kiedy pytał ich czy prawdą jest to, co przeczytać można było w zachodnich mediach, często spotykał się z wybuchami śmiechu i stwiedzeniem, że to gruba przesada.

Z kolei najczęściej przywoływanym problemem było niesprawiedliwe traktowanie przez bezpośrednich przełożonych - zmuszanie do pracy podczas choroby, nienaliczanie nadgodzin, faworyzowanie niektórych osób. Czyli, szczerze mówiąc, problemy podobne do tych, na które napotyka mnóstwo pracowników w krajach, które uważamy za ostoją demokracji.

A więc wielkie oszustwo, manipulacja i mistyfikacja? A może miejsce ciężkiej, marnie płatnej pracy, gdzie odcięci od rodzin ludzie bywają niesprawiedliwie traktowani, cierpią i nieraz załamują się? Trzeba bowiem pamiętać, że fabryka Foxconnu nie ma nic wspólnego ze znanymi nam zakładami pracy. To istne miasto, gdzie zatrudnionych jest 240 tysięcy osób, a stale mieszka we wspólnych pomieszczeniach 50 tysięcy ludzi. W dodatku pracują tam ludzie o innej mentalności, wychowaniu i oczekiwaniach. Oceniając to wszystko z oddali bądźmy ostrożni w swoich sądach.