Stać cię na terabajty? To płać

Portugalia zamierza obłożyć nośniki danych nowym podatkiem.

Nikt nie lubi nowych podatków. Portugalczycy prawdopodobnie będą jednak musieli oswoić się z myślą, że zapłacą więcej za nośniki danych. Tamtejsza Partia Socjalistyczna przedstawiła projekt nowelizacji jednej z ustaw, który zakłada, że dodatkowym podatkiem zostaną obłożone wszystkie nośniki danych.

W projekcie zapisano, iż za każdy gigabajt pojemności, Portugalczycy mieliby zapłacić dodatkowe 0,2 euro. Nośniki danych większe niż 1TB miałyby zostać obłożone jeszcze większym podatkiem - 0,25 euro za każdy gigabajt. Prędko policzono więc, że twardy dysk o pojemności 1TB zdrożałby o 21 euro, a cena dysku o pojemności 2TB wzrosłaby o 51,2 euro.

Co ciekawe, projekt ustawy inaczej wycenia twarde dyski wewnętrzne, a jeszcze inaczej dyski zewnętrzne i "napędy multimedialne". Dyski zewnętrzne i napędy miałyby zostać obłożone dodatkowym podatkiem w wysokości 5 eurocentów za gigabajt. Zewnętrzny twardy dysk o pojemności 2TB zdrożałby zatem o 103,2 euro.

Jeszcze droższe byłyby natomiast pamięci USB i karty pamięci (6 dodatkowych eurocentów za gigabajt pojemności). W najgorszej sytuacji znalazłyby się natomiast osoby, które przymierzają się do kupienia telefonu komórkowego, smartfona. Pamięci do telefonów miałyby zostać obłożone dodatkowym podatkiem w wysokości 50 eurocentów za gigabajt pojemności. iPhone z 64GB pamięci zdrożałby więc aż o 32 euro.

Absurdalnie brzmi natomiast pomysł nałożenia nowego podatku nawet na fotokopiarki i urządzenia wielofunkcyjne. Te miałyby zdrożeć w zależności od ilości stron, które są w stanie wydrukować w ciągu minuty. Urządzenia o wydajności 70 stron na minutę podrożałoby aż o 227 euro!

Zgromadzone w ten sposób pieniądze miałyby zostać przeznaczone na ochronę praw autorskich i ich właścicieli. Partia Socjalistyczna twierdzi, że nowy podatek w żaden sposób nie dotknie zwykłych użytkowników, a jedynie profesjonalistów, którzy potrzebują urządzeń z dyskami o dużej pojemności.

[za: TechEye]