W Iranie też mają hakerów. Nikt go nie posłuchał, więc wykradł 3 miliony kont bankowych

Szczegółowe dane o 3 milionach kont bankowych to nie przelewki - a właśnie tyle wykradziono właśnie w Iranie. W dobrej sprawie.

Khosrow Zarefarid pochodzi z Iranu i jest specem od bezpieczeństwa w sieci. Jakiś czas temu wykrył poważną lukę w systemie bankowym w tym kraju. Zgłosił się więc w formalny sposób do szefostwa wszystkich banków dotkniętych tym problemem i poinformował o nim.

Nikt nie zareagował.

Zarefarid wyciągnął więc za pomocą rzeczonej dziury dane o tysiącu kont i wysłał je bankom, by udowodnić, że ma rację.

Nikt nie zareagował.

Zarefarid naprawdę musiał się wkurzyć (w końcu chciał dobrze). Wykradł więc w ten sposób dane (w tym numery karty i numery PIN do nich - to była naprawdę poważna dziura) na temat, bagatela, 3 milionów kont z 22 różnych banków i upublicznił je na swoim blogu. Niczego oczywiście nie ukradł - przecież wszystko robił w dobrej sprawie.

Irańskie banki zareagowały bardzo powoli. Niektóre wysłały listy do swoich użytkowników z informacją o tym, że "warto zmienić numer PIN". Niektóre zaczęły blokować konta swoich klientów. Cóż, trzeba się było słuchać wcześniej.

Zarefarid nie przebywa obecnie w Iranie. Nie mam pojęcia, jaka dokładnie grozi tam kara za takie przestępstwo, ale mam wrażenie, że ta nieobecność wyjdzie mu raczej na dobre...

[za zdnet]

Więcej o: