Największa plansza do gier: Cube czyli jak grać Google Maps

Zapowiadana w styczniu gra Cube nieco nieśmiało pojawiła się w sieci. A Google ma się czym chwalić: stworzyło prostą i przyjemną grę w idealny sposób odzwierciedlającą zalety swego produktu.

Każdy kiedyś miał w rękach zabawkę, która składała się z trójwymiarowego labiryntu, przez którego należało do celu przeprowadzić metalową kulkę. Google zaprezentowało grę Cube, w której taką rozrywkę "toczymy" po ulicach Google Maps.

Nawigujemy kursorami (lub myszką) próbując zapanować na "wirtualną grawitacją", która powinna przeprowadzić przez ekran sterowane przez nas obiekty do celu.

Na pierwszym poziomie przedzieramy się między Manhattan a Brooklynem i zadanie już wymaga od nas dość sporej wprawy. W poziomie drugim podróżujemy rowerem po San Francisco odwiedzając zaznaczone na mapie miejsca. W Paryżu, który jest miejscem trzeciej rozgrywki, trzeba się nieco wysilić z uwagi na mnogość drobnych elementów, od których odbija się nasza kulka - musimy wybrać odpowiednią trasę, jeśli trafimy na korki stracimy czas. A gra się na czas!

Poziom piąty ma miejsce w Londynie (po drodze Big Ben i metro). Cel: odwiedzić miejsca atrakcyjne dla turystów nie tracąc z oczu gęstej sieci dróg. Znajdź najszybsze linie metra i zyskaj punkty!

W Las Vegas (poziom 6) naszym zadaniem jest dotrzeć do sześciu wskazanych nam restauracji, spiesząc się co sił. W następnym poziomie wkraczamy do centrum handlowego i musimy odnaleźć specjalną ofertę Google na każdym z pięter.

Poziom ósmy wymaga mistrzowskiego sterowania "pionkiem" w zmieniającej się scenerii przestrzennego miasta.

Całość jest płynna, grywalna i po prostu bardzo fajna, idealnie więc promuje produkt: Google Maps, podkreślając i ucząc jego najważniejszych zalet. Każdy może spróbować swoich sił w Cube odwiedzając ten adres. Prawda, że fajne?

 

[ za fusible.com ]

Więcej o: