Nie taki Android otwarty, jak go malują

Czy oprogramowanie w smartfonie Samsung Galaxy Nexus jest na pewno tak samo otwarte jak w innych telefonach z Androidem?

Kolejna, ósma już sprawa, jaka Apple wytoczyło Google'owi nie różniłaby się od innych - obie te firmy wciąż się o coś procesują. Lecz ten przypadek pokazuje pewną zmianę w podejściu twórców Androida do idei "otwartego oprogramowania".

Sprawa jak zwykle dotyczy patentów - Apple chce udowodnić, że Samsung Galaxy Nexus wykorzystuje rozwiązania techniczne, do których Google nie ma praw. Chodzi dokładnie o kilka elementów oprogramowania: wyszukiwanie podobne do tego stosowanego w Siri, sposób uzupełniania słów i element "przesuń, by odblokować".

W związku z tym Apple, domaga się ujawnienia różnic między kodem źródłowym systemu operacyjnego Samsunga Galaxy Nexus, a standardowym Androidem 4.0 Ice Cream Sandwich, który jest powszechnie dostępny. Jednak Google odmawia, argumentując, że zgodziło się wyprodukować kod będący podstawą Androida zainstalowanego w Samsungu Galaxy Nexus. Zaś w smartfonie nie znajdziemy wcale kodu udostępnionego publicznie, a inny - objęty tajemnicą handlową. Żądania Apple zmusiłyby Google'a do ujawnienia swoich sekretów.

To twierdzenie nieco wytrąca Apple broń z ręki - nie mogą udowodnić, że naruszenia patentów znalezione w otwartym kodzie znajdują się też w kodzie Samsunga Galaxy Nexus. Google powołuje się na podobną sprawę, gdzie Apple procesujące się z AT&T posłużyło się właśnie argumentem o tajemnicy handlowej w stosunku do oprogramowania iPhone'a.

Jednocześnie jednak Google zachowuje się niekonsekwentnie - chwali się otwartością Androida i dostępnością dla każdego, a z drugiej strony przygotowuje lepszą i tajną wersję dla swoich flagowych urządzeń. Wypadałoby chyba jednak przyznać, że system nie jest do końca otwarty.

Co wcale nie musi być złą wiadomością dla użytkowników:

[FOSSpatents]