Afera z iPadem w tle - chińskim okiem

Apple nadal nie jest właścicielem marki iPad na terenie Chin. Wiemy co na ten temat piszą zachodnie media, ale jak o całej sprawie piszą te chińskie? Sprawdziliśmy.

Jedyny prawdziwy iPad to tablet marki Apple. Wszyscy to wiedzą... Chyba żeby zapytać kogoś w Chinach. Wtedy dowiemy się, że Ipad to także staruteńki już monitor rodzimej firmy Proview. Najzabawniejsze, że nikt się tu nie myli, obie strony mają rację. Apple nadal bowiem, według orzeczenia chińskiego sądu, nie jest właścicielem marki iPad na terenie Kraju Środka.

Przeglądając lokalną prasę (w języku angielskim, a więc przeznaczoną dla turystów oraz zachodnich biznesmanów) natknęliśmy się na wzmianki o toczącym się procesie w sprawie Apple kontra Proview Technology. Po niekorzystnym dla amerykańskiego producenta rozstrzygnięciu chińskiego sądu (http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,11069819,Apple_przegrywa_sprawe_o_nazwe_iPad.html) Proview wystąpiło o wielomilionowe odszkodowanie. Niedawno natomiast batalia przeniosła się do USA.

Shanghai Daily, Global Times

Jak sytuacja wygląda z chińskiej perspektywy? 9 maja Shanghai Daily zacytował wypowiedź Ma Dongxiao, prawnika Proview, który stwierdził, że co prawda nie wolno mu mówić o szczegółach, ale w sprawie marki iPad osiągnięto "kompromis". Jednak w wysokości nie 3 miliardów dolarów, których Proview początkowo domagało się za prawo do iPada. Według prawnika kwota nie przekracza ponoć nawet 400 milionów dolarów. Zdaje się jednak, że ten dramatyczny spadek oczekiwań ze strony Proview nikogo nie dziwi.

Co więcej, Dongxiao obwieścił, że "rozsądną kwotę", jak nazywa ją prawnik Proview udało się osiągnąć dopiero po zapowiedzi mediacji ze strony chińskiego sądu. Wcześniej, według reprezentanta Proview, Apple było zbyt dumne aby w ogóle podejmować negocjacje.

Po próbie podjętej przez sad Apple wróciło do negocjacji. Nie wolno mi zdradzać szczegółów odnośnie oczekiwań Proview, ale są one niższe niż kwota 400 milionów dolarów.

Jak zauważa Shanghai Daily, w osiągnięciu rzeczonej "rozsądnej kwoty" i obniżeniu oczekiwań mogła pomóc sytuacja finansowa chińskiej firmy. Już jakiś czas temu zaczęła ona bowiem generować olbrzymie straty, a pieniądze Apple pozwoliłyby na pokrycie długów Proview.

Shanghai Daily, Global Times

Chiński Global Times z 10 maja dodaje, że co prawda zażądanie od Apple aż 3 miliardów dolarów za prawo do marki iPad od samego początku wydawało się śmieszne, nie jest to jednak kwota, która mogłaby przerazić amerykańskiego producenta elektroniki. W 2011 roku przychody Apple China wyniosły 11 miliardów dolarów. Pierwszy kwartał 2012 zamknięto natomiast wynikiem aż 7,9 miliarda dolarów. Pokazuje to jak bardzo wschodzący chiński rynek jest dla Apple ważny.

Więcej o:
Komentarze (3)
Afera z iPadem w tle - chińskim okiem
Zaloguj się
  • Gość: gość

    Oceniono 1 raz 1

    Kiedyś Apple kupiło te nazwę za małe pieniądze, ale w Proview zobaczyli, że ominęła ich niezła okazja zarobku i uznali, że jednak tamta transakcja była nieważna. Chiński sąd oczywiście wziął stronę chińskiej firmy i zaczął się ten cyrk. To dziwny kraj.

  • ogrodnik.january

    Oceniono 5 razy -1

    Hmm... piękna scena - wszechmocne Apple musi zgiąć kark, przyklęknąć na kolanko i bulnąć Chińczykom czterysta dużych baniek za prawa do nazwy "iPad"... Czego się nie zrobi, żeby wcisnąć się na wielki rynek zbytu...

    Kupowanie jednego wyrazu za setki milionów dolarów to czystej wody idiotyzm, ale to symboliczna kara dla Apple i w prostej linii konsekwencja wojny, rozpętanej przez Apple przeciwko domniemanym naśladowcom "wszystkiego" - prostokąta z zaokrąglonymi rogami, kształtu ikon, kierunku suwania palcem po ekranie i innych epokowych wynalazków z Cupertino.

    Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie :)

    applefobia.blox.pl

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX