Ruszyła księgarnia Publio z e-bookami i audiobookami

Nowa księgarnia Publio to ponad 4 tysiące książek w postaci elektronicznej. Łatwych do przeszukania i kupienia, dostępnych w różnych formatach

Od dawna trwa dyskusja, czy lepsze cyfrowe wersje książek, e-booki i audiobooki, czy może najważniejszy jest dotyk i zapach papieru. Tymczasem sprawa ma się inaczej - Polacy czytać nie lubią. 56 procent z nas w zeszłym roku nie przeczytało ani jednej książki. W tej sytuacji rozważania o zapachu papieru są po prostu śmieszne. Trzeba robić wszystko, by ludzi mieli jakikolwiek kontakt z literaturą - nieważne czy w postaci klasycznych książek czy ich wersji elektronicznych.

Dlatego bardzo się cieszę, że na rynku pojawiła się nowa księgarnia - Publio.pl. To przedsięwzięcie Agory, spółki do której należy m.in. Gazeta Wyborcza i portal Gazeta.pl. Publio wchodzi na rynek, na którym już sporo się dzieje - księgarnie Nexto i Virtualo czy Woblink zajęły mocne pozycje, a Audioteka świetnie radzi sobie na rynku audiobooków.

Czym więc chce zawalczyć Publio? Między innymi jakością. Agnieszka Sadowska, zastępczyni dyrektora działu projektów specjalnych Agory podkreśla, że konwersja książek na wersje elektroniczne przeprowadzana jest ze szczególną troską i uwagą. To ważne, bo w sieci można znaleźć sporo wydawnictw, które co prawda zawierają oczekiwane treści, ale ich forma pozostawia wiele do życzenia - elektroniczne strony źle się układają, tekst przełamuje się w najmniej spodziewanych momentach.

Kolejny argument to dostępność wielu formatów - kupując e-booka płacimy raz, natomiast ściągać możemy wszystkie formaty, w jakich książka jest dostępna - zarówno te przeznaczone dla czytnika Kindle (MOBI), jak i zabezpieczone systemem DRM pliki PDF, które najłatwiej odczytywać na komputerze. Są też uniwersalne EPUBy.

To, w jakim formacie dostępna jest książka zależy od decyzji wydawców i umów ich wiążących. Jednak przedstawiciele Publio zdają sobie sprawę, że znacznie lepiej sprawdzają się formaty nie zabezpieczone DRM-em, a tylko oznaczone znakiem wodnym, który przypisuje dany egzemplarz do właściciela. Dzięki temu, działającemu bezproblemowo, zabezpieczeniu łatwo można stwierdzić, przez kogo został kupiony plik, który znaleziono gdzieś w pirackich serwisach.

Promocje i formaty na Publio.pl

Godne podkreślenia są też filtry i system przeszukiwania księgarni - parom kliknięciami jesteśmy w stanie wybrać interesujące nas kategorie tematyczne, zakres cenowy czy pożądane formaty.

Księgarnia pozwala dokonać zakupu bez rejestracji w systemie, jednak założenie konta pozwala na stworzenie wirtualnej półki, na którą trafiają kupione przez nas towary. Jeśli założymy konto do końca maja dostaniemy za darmo trzy całkiem atrakcyjne książki. Poza tym w serwisie sporo jest promocji, książek dostępnych tylko w tej księgarni czy ofert "Książka dnia".

Obecnie w Publio znajduje się około 4 tysięcy tytułów, w czerwcu mają pojawić się też elektroniczne wydania czasopism. W ciągu miesiąca dostępne też będą aplikacje na urządzenia mobilne z systemem iOS i Android. Księgarnia uznaje na szczęście rosnące znaczenie amazonowego Kindle'a oferując funkcję wysłania książki mailem wprost na to urządzenie. Według ostrożnych szacunków na początku tego roku Polacy używali ponad 60 tysięcy czytników Kindle, a liczba ta stale rośnie. Cenna jest też możliwość przerzucenia kupionej książki wprost na konto na Dropboksie, co przyda się na przykład tym, którzy czytają książki na tabletach czy smartfonach.

Jak pisze w swoim tekście Vadim Makarenko "Z prognoz firmy doradczej PwC wynika, że w tym roku łączna sprzedaż książek elektronicznych w Polsce ma kształtować się na poziomie 16 mln dolarów (ok. 50 mln zł), ale w ciągu najbliższych trzech lat ma wzrosnąć do 71 mln zł".

Jest więc o co walczyć.

Więcej o: