Pewnie już zapomniałeś, że dyski twarde były kiedyś tańsze. Producenci to wykorzysują

Pod koniec zeszłego roku Tajlandię nawiedziła największa od dziesięcioleci powódź zatapiając  setki fabryk m.in. produkujących dyski. Z powodu ich deficytu ceny na świecie sukcesywnie rosły. Dzisiaj udało się przywrócić dawne moce produkcyjne, ceny jednak nie spadły do poziomu sprzed klęski żywiołowej. Producenci liczą, że się przyzwyczaiłeś do wysokich cen?

Tajlandia produkuje około 25% dysków, nic dziwnego, że powódź, która nawiedziła ten kraj przyczyniła się do wzrostu cen.

Fabryki udało się w końcu przywrócić do dawnej funkcjonalności - w pierwszym kwartale dostawy były mniejsze jedynie o 16,6% w porównaniu do standardowych. Ceny "twardzieli" wciąż są jednak wyższe o około 75% niż przed "rynkowym tsunami".

Producenci liczą na to, że użytkownicy przyzwyczaili się do wyższych kosztów i nie będą zbytnio domagać się do powrotu starych cen.

Western Digital tłumaczy się - powódź zmiotła z powierzchni ziemi 60-90% naszych mocy produkcyjnych. Stąd potrzeba odrobienia strat.

Ciekawe tylko, czy ceny w końcu spadną do poziomu "przedpotopowego". Nie zapomnijcie spytać o to sprzedawcy przy następnych zakupach.

 

[ za arstechnica.com ]