FBI może zdalnie uruchomić mikrofon w każdym smartfonie i laptopie

FBI wykorzystuje możliwość zdalnego uruchamiania mikrofonów w smartfonach i laptopach tylko w skrajnych przypadkach. Agencja w swej pracy wykorzystuje też narzędzia powszechnie używane przez hakerów.

Sobotni Wall Street Journal odsłania kulisy pracy FBI w kontekście zarzutów podnoszonych ostatnio po ujawnieniu istnienia programu PRISM. Okazuje się, że śledczy uciekają się do metod rodem ze szpiegowskich filmów. Nie stronią też od technik wykorzystywanych przez hakerów. Nie ma jednak mowy o masowym i powszechnym filtrowaniu każdego bita informacji przemierzającego Sieć lub eter.

Przedstawiciele biura potwierdzili, że są w stanie aktywować dowolny mikrofon w smartfonie z Androidem lub laptopie i nagrywać. Podkreślono, że tego typu inwigilacja ma miejsce wyłącznie w przypadku śledztw dotyczących spraw najgrubszego kalibru: pedofilii, przestępczości zorganizowanej czy terroryzmu.

Ponadto od niemal dekady FBI wykorzystuje techniki stosowane przez hakerów. W 2007 roku za pomocą szkodliwego oprogramowania ukrytego w stronie internetowej udało się wyśledzić osobę, która rozsyłała w Waszyngtonie e-maile z alarmami bombowymi. Agencja zatrudnia też ludzi o "umiejętnościach hakerskich" i płaci za oprogramowanie tego typu.

Warto wspomnieć, że FBI jest agencją działającą w USA, nie przeszkadza jej to jednak, w kooperacji z innymi instytucjami, działać na całym świecie. Jedną z najgłośniejszych akcji tego typu było zamknięcie serwisu Megaupload w styczniu zeszłego roku.

[ za breitbart.com ]