5 technologii z Gwiezdnych Wojen, które już istnieją

Gadżety znane m.in. z "Gwiezdnych Wojen" istnieją naprawdę. Pędzące tuż nad ziemią skutery, latające roboty, działa laserowe - to wszystko możesz zobaczyć na własne oczy. Filmowa fikcja inspiruje naukowców do szukania nowatorskich rozwiązań. I to z powodzeniem.

Filmowa klasyka gatunku science-fiction rozpala wyobraźnię widzów wieloma gadżetami. Bez laserowych dział nie da się zniszczyć statków wroga, bez pędzących nad ziemią pojazdów uciec, a robot, który nie potrafi bezszelestnie wykonać zwiadu żadnemu filmowemu bohaterowi do niczego się nie przyda.

Okazało się jednak, że fikcja stała się prawdą. Może nie zawsze tak spektakularną jak na "dużym ekranie", ale jest zaskakująco zaawansowana.

Skuter powietrzny

W "Powrocie Jedi" pojawiają się gnające z olbrzymią prędkością powietrzne skutery. Unoszą się nad ziemią, są zwrotne i stabilne.

Być może to właśnie one były inspiracją dla Marka DeRoche, szefa firmy Aerofex , który stworzył Tandem-Duct, pojazd unoszący się nad ziemią niemal jak jego filmowy pierwowzór. Oczywiście wolelibyśmy, żeby urządzenie przeciwstawiało się grawitacji w jakiś magiczny sposób. "Niestety" skuter unosi się dzięki śmigłom umieszczonym na spodzie. Mierzy ok. 5 metrów i potrafi pędzić z prędkością 50km/h. Jest idealnym narzędziem do patrolowania rozległych terenów.

Na pokładzie tej maszyny nie znajdziecie żadnego procesora - nie ma żadnego wsparcia dla "kierowcy". I może właśnie to jest w tym pojeździe najfajniejsze.

Tandem-Duct można nabyć za 50-100 tys. dol, są nim zainteresowane armie kilku krajów i pogranicznicy.

Działa laserowe

Te filmowe wyglądają fantastycznie, przy "wystrzale" wydają dźwięk rodem z gier komputerowych a kiedy trafią w cel doprowadzają do jego natychmiastowej eksplozji.

Laserowe działo zbudowane przez amerykańską armię nie jest tak spektakularne ale potrafi być śmiertelnie groźne. Nowa broń o nazwie LaWS została przetestowana na pokładzie niszczyciela U.S.S. Ponce. Użyta przeciwko testowemu dronowi doprowadziła do jego zniszczenia.

Technologia nie jest jeszcze doskonała: nie zadziała we mgle ani w deszczu ale jest niezmiernie ekonomiczna, jeden "laserowy pocisk" kosztuje mniej więcej dolara. System broni laserowej wciąż jest rozwijany, docelowo ma stać się częścią uzbrojenia łodzi i bezzałogowych statków powietrznych.

Latające roboty

W "Imperium Kontratakuje" widzimy robotycznych szpiegów, którzy przemierzają planetę, rejestrują każdą aktywność a w razie czego zaatakują.

W świecie rzeczywistym w produkcji tego typu robotów specjalizuje się amerykańska agencja DARPA. Jej V-Bat służy do prac ładunkowych w warunkach niesprzyjających człowiekowi. System jest w dużej mierze autonomiczny  - identyfikuje cel operacji, stabilizuje pozycję i samodzielnie wysuwa ramię aby pobrać lub przekazać ładunek. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby urządzenie wyposażyć również w jakiś rodzaj broni.

V-Bat może zostać zaprogramowany do poruszania się po określonej ścieżce GPS. Jego koszt to ok. 350 tys. dol.

Lewitujące mikrosatelity

W "Gwiezdnych Wojnach" jest wiele scen, w której pojawiają się miniaturowe latające boty. Luke Skywalker używał ich podczas treningu.

NASA ma bardzo podobne "zabawki", jak podaje Wikipedia, inspirowane filmem. Nazywają się SPHERES i są miniaturowymi wewnętrznymi satelitami przeznaczonymi m.in. do działania w warunkach zerowej grawitacji (nie mają więc żadnego napędu, który unosiłby je w przestrzeni).

Kilka tygodni temu umieszczono je na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Mające 20 cm średnicy urządzenia wykorzystywane są do badań nad precyzyjnym, automatycznym umieszczaniem obiektów w kosmosie.

Bioniczna proteza

Na koniec kolejna inspiracja Hollywood. Dłoń będąca w zasadzie pokrytą skórą robotyczną protezą pojawia się  w wielu filmach, nie tylko "Gwiezdnych Wojnach". Osoby, które nie mogą się cieszyć pełną sprawnością rąk przyjęłyby jednak chętnie również mniej "filmowe" rozwiązania.

Jednym z nich jest bardzo czuła proteza o nazwie I-Limb Puls . Film prezentujący jej działania robi olbrzymie wrażenie. Urządzenie pozwala chwytać, programować poszczególne gesty, jest wyposażone w powierzchnię utrudniającą wypadanie obiektów.

Równie niesamowicie wygląda ramię stworzone przez agencję DARPA. Pracuje ona nad Reliable Neural-Interface Technolog (Niezawodna Technologia Interfejsu Neuronowego) która ma umożliwiać komunikowanie urządzenia z nerwami.

Z powyższych przykładów wynika, że Gwiezdne Wojny wywarły wielki wpływ na nasze wyobrażenie o przyszłości. Inspiracja filmem przynosi realne i praktyczne rozwiązania. Rozbudza ciekawość i pasję, bez których trudno o nowatorskie idee.

[ za cracked.com ]

Więcej o:
Komentarze (16)
5 technologii z Gwiezdnych Wojen, które już istnieją
Zaloguj się
  • perkis1234

    Oceniono 91 razy 81

    a ja się pytam:

    Gdzię są kur** slajdy ??!! Wszystko na jednej stronie? :D

  • seamusfilipowicz

    Oceniono 105 razy 53

    Zapomnieli dodac ze mamy juz nie dlugo w Polandooin bedzie zadzic maly imperator Darth Kaczorus , Lord of Pis

  • uzdek98

    Oceniono 13 razy 13

    tak, tak prawie jak "we filmie" ... mocno naciagane te podobienstwa ... ale chyba ekrany w obecnych mysliwcach bojowych sa lepsze niz te w x-wingach ...

  • ps3hack

    Oceniono 15 razy 11

    Obrazków brakuje. Jak tak można spie...ć. Pytam jak?

  • sheppard25

    Oceniono 10 razy 6

    Żaden tak na prawdę przykład ziemskiej technologii nie jest taki jak w filmie :( Szkoda, bo część z tych rzeczy na pewno da się zbudować. Może nie dziś, ale kiedyś.

  • jaja_na_twardo

    Oceniono 2 razy 2

    Najfajniejszy skuter zrobili Czesi.
    www.youtube.com/watch?v=8Ovsgui4YWs&feature=player_embedded

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX