To dlatego Facebook chciał wydać 3 mld dolarów na ten startup. I dlatego oferta została odrzucona

Facebook dobrze wiedział co robi, oferując właścicielom pewnego nowego komunikatora trzy miliardy dolarów. A ci doskonale wiedzieli, dlaczego odmawiają. Na rynku portali społecznościowych dokonuje się właśnie wielka zmiana.

Świat portali społecznościowych zmienia się. Facebook, choć robi co może, traci aktywnych użytkowników wśród osób młodych. Według najnowszych informacji opublikowanych przez portal nastolatki wciąż mają na nim konta, coraz rzadziej jednak ich używają.

Dlaczego? Bo największy serwis społecznościowy świata zaczyna zjadać własny ogon - to prawda, że liczba aktywnych użytkowników wynosi obecnie ok. 1,2 miliarda, ale to właśnie zaczyna drażnić młodych ludzi. Ich rodzice polubili to samo miejsce, często "mieszają się" w sprawy swoich pociech kłopotliwymi komentarzami.

Ruch "społecznościowy" przenosi się więc na inne aplikacje. Najważniejsze z nich to WhatsApp i Snapchat.

WhatsApp stał się właśnie najpopularniejszym komunikatorem społecznościowym. Na zlecenie portalu On Device zbadano 4000 smarfonów z pięciu krajów. Stwierdzono, że jest obecny na 44% z nich. Komunikator Facebooka osiągnął znacznie gorszy wynik - 35%.

WhatsApp używa miesięcznie 350 milionów osób, jest więc popularniejszy niż Twitter, który ma 220 mln użytkowników. Aplikacja, która działa w skrócie jak darmowy SMS, stała się o wiele bardziej efektywna dla wielu osób - pozwala utrzymywać realne znajomości i co najważniejsze komunikować się bezpośrednio, w bardzo wąskim gronie.

O tym jak wielkie ma to znaczenie przekonali się twórcy komunikatora Snapchat. Idea jego działania jest dla wielu kusząca: zdjęcie wysłane za jego pomocą znika po kilku sekundach od obejrzenia. Z serwisu korzysta miesięcznie pięć milionów osób i choć wartość ta nie robi gigantycznego wrażenia, to oferta złożona przez Facebook tak. Mark Zuckerberg był gotów wyłożyć za Snapchat trzy miliardy dolarów. Trzykrotnie więcej niż za Instagram.

Oferta została jednak odrzucona. Założyciele Snapchata trochę ryzykują, bo nigdy nie wiadomo czy moda na "selfie" wrzucane do sieci utrzyma się odpowiednio długo. Według właścicieli portal jest na fali wznoszącej i jakiekolwiek oferty kupna będą rozważane dopiero w przyszłym roku.

 

Snapchat - aplikacja, która sama wykasuje twoje wiadomościFot. Snapchat

Startup, który pojawił się na rynku zaledwie dwa lata temu jest dziś wyceniany na 2-4 miliardów dolarów. A WhatsApp, który okrzepł na tyle że nie bał się wprowadzić odpłatnego modelu działania, może być wart nawet 5 miliardów dol.

 

Jeśli do tego wszystkiego dorzucić wiele innych komunikatorów, które pojawiają się w różnych miejscach świata można stwierdzić, że świat portali społecznościowych zmienia się. Dlaczego ma to tak duże znaczenie jeśli chodzi o młode osoby? Bo Facebook musi przyjąć jakiś długoterminowy plan. Z Instagramem się udało, ze rywalem Messengera jeszcze nie. Czy w przyszłym roku Facebook będzie musiał podbić ofertę czy też moda na bardziej osobiste komunikatory przeminie? Biorąc pod uwagę długo utrzymujące się trendy Mark Zuckerberg powinien rozejrzeć się za większymi walizkami na gotówkę.