Wkrótce koniec wsparcia dla Windows 7? Microsoft zmienił zdanie!

Już w styczniu przyszłego roku kończy się wsparcie dla indywidualnych użytkowników Windows 7. Na szczęście Microsoft zdecydował, że wciąż będzie wydawał aktualizacje dotyczące bezpieczeństwa do roku 2020!. To jednak nie wszystkie wiadomości dla użytkowników Windows 7.

Czas płynie nieubłaganie i już 13 stycznia przyszłego roku Microsoft zakończy wsparcie dla indywidualnych użytkowników Windows 7. Ta informacja nie jest żadnym zaskoczeniem - cykl życiowy Windowsów, określający kiedy gigant z Redmond przestaje wydawać aktualizacje, jest znany od dawna.

Koniec wsparcia dla Windows 7?

Fot. Microsoft

 

Z powyższej tabeli wynika jasno: w połowie stycznia Microsoft przestanie publikować aktualizacje i jakiekolwiek łatki. Trudno użytkowniku, kup wreszcie Windows 8.1 - zdaje się mówić Microsoft.

Na szczęście po pierwszych publikacjach ostrzegających przed końcem wsparcia Microsoft postanowił wyjaśnić: aktualizacje dotyczące bezpieczeństwa będą wydawane do roku 2020. Koniec wsparcia dla Windows 7 oznacza: brak gwarancji, brak możliwości bezpłatnej pomocy technicznej, koniec ze wszelkimi ulepszeniami np. poprawą interfejsu>.

To jednak nie wszystkie informacje dla użytkowników Windows 7. Microsoft pod koniec przyszłego roku planuje bowiem premierę nowego systemu o roboczej nazwie Threshold. Nie jest do końca jasne czy to Windows 9 czy też aktualizacja, którą będą mogli pobrać zarówno użytkownicy Windows 7 jak i 8.1. Sprawa jest tym bardziej skomplikowana, że użytkownicy "ósemki" po aktualizacji Update 1 mają jeszcze dostać poprawkę o nazwie Update 2.

Microsoft wie chyba, że Windows 8 zapędził go w kozi róg. Threshold miałby być może "nowym otwarciem", które byłoby do zaakceptowania dla wielbicieli "siódemki" i "ósemki". Jak dla mnie jednak plany Microsoftu są nieco mętne. Z punktu widzenia użytkownika mnożenie nazw i wersji systemów wprowadza tylko olbrzymi zamęt.