Microsoft pracował nad tym produktem w tajemnicy od lat. Największe zaskoczenie środowej konferencji. Czym jest HoloLens

Podczas środowej konferencji Microsoft zaprezentował nie tylko nowe funkcje Windows 10, ale coś kompletnie zaskakującego. HoloLens jest wirtualnym hełmem służącym do pracy z rzeczywistością rozszerzoną, czy jak woli Microsoft z hologramami. Czy Microsoft zaprezentował najbardziej przełomowy produkt i wyprzedził Google oraz Facebooka? Czy zobaczyliśmy właśnie przyszłość komputerów?

"Czy możemy sprawić, że technologia zniknie, stanie się niezauważalna"?

Spytał Alex Kipman z Microsoft, zapowiadając podczas środowej konferencji związanej z Windows 10 kompletną nowość. Okazał się nią HoloLens, hełm służący do pracy z rzeczywistością rozszerzoną. A raczej hologramami, bo w taki sposób Microsoft określał obrazy, które widzi osoba używająca sprzętu.

HoloLens, nazywany przez Microsoft "komputerem holograficznym", nie potrzebuje połączenia z komputerem czy tabletem. To w pełni funkcjonalne urządzenie działające na bazie Windows 10, pozwalające cieszyć się rzeczywistością rozszerzoną - według Microsoftu - w sposób do tej pory nieosiągalny.

Kluczowym elementem umożliwiającym HoloLens wydajną pracę jest trzeci, prócz CPU i GPU, procesor, nazwany przez Microsoft "procesorem holograficznym". Odpowiada on za przetwarzanie obrazu rzeczywistego i wirtualnego. To właśnie dzięki takiemu rozwiązaniu prezentacja HoloLens "na żywo" wypadła bardzo pomyślnie.

HoloLens czyli wszędzie hologramy

HoloLens do działania wykorzystują specjalną aplikację - HoloStudio. Jest ona czymś w rodzaju... nowego Painta. Alex Kipman stwierdził po prostu, że hologramy są dla Windows 10 tym, czym kiedyś był dla systemu program Paint - narzędziem prostym w obsłudze, mało skomplikowanym, które pozwoli każdemu bez żadnego szkolenia pracować w świecie wirtualnym.

Podczas prezentacji mogliśmy zobaczyć świat oczami osoby korzystającej z HoloLens. System dokładnie wiedział, gdzie osoba spogląda, dotknięcie wirtualnego przycisku powodowało natychmiastową interakcję ze strony systemu. HoloLens rozumie też polecenia głosowe. Prezenterka budowała podczas prezentacji model drona. Polecenia głosowe pozwalały jej na łatwiejszą współpracę z oprogramowaniem. Komendy takie jak "obrót", "kopiuj" łatwiej przecież wydawać głosowo, szczególnie kiedy dłonie zajmują się innymi zadaniami.

HoloLens

Fot. Microsoft

API związane z hologramami są wbudowane w Windows 10. Będą dostępne na wszelkich rodzajach urządzeń, również tych bez ekranu.

Microsoft pochwalił się jednocześnie, że nad HoloLens pracował od lat w swoim tajnym laboratorium.

Firma nie zapowiedziała kiedy HoloLens trafią na rynek, należy jednak podejrzewać, że stanie się to po premierze Windows 10. A ta nastąpi nie wcześniej niż za 6-12 miesięcy.

Przełom, przyszłość, czy ciekawostka?

Wielka zaleta HoloLens? Dzięki temu urządzeniu interakcja z rzeczywistością rozszerzoną wydaje się prosta. Wada? HoloLens jest hełmem, w związku z tym ograniczenia wydają się oczywiste. Dziś nie jest jeszcze wiadomo, czy korzystanie z tego przełomowego interfejsu będzie naturalne. Przyszłość HoloLens wydaje się zarówno fascynująca co niepewna. Nie wiadomo, czy HoloLens będzie powodować dyskomfort, tak jak w przypadku niektórych okularów do filmów 3D, czy hełmów do rzeczywistości rozszerzonej,

Mimo wszystko produkt Microsoftu wyprzedza chyba osiągnięcia Google i Facebooka, albo przynajmniej im dorównuje. Warto pamiętać, że Microsoft zaprezentował coś więcej niż wizję. Pokazał działający, oczywiście nieukończony, ale budzący podziw produkt. I to daję nadzieję na sukces w dziedzinie rzeczywistości rozszerzonej. A ona ma szansę stać się czymś normalnym i powszechnym jak... Paint. Czy to możliwe? Prosimy o komentarze.