"Konkurencja nie musi się obawiać", "Reszta to badziewie" czyli jak świat przyjął zegarek Apple Watch

Podczas wczorajszej konferencji Apple zaprezentował finalną wersję swojego inteligentnego zegarka Apple Watch. Jak przyjęli go komentatorzy? Zdania są podzielone. Wszystko dlatego, że do tej pory inteligentne zegarki nie wzbudziły entuzjazmu konsumentów. Nie wiadomo, czy Apple Watch odniesie sukces, który odmieni branżę i otworzy nową erę, w której smartfony nie są już tak istotne.

Wczorajsza konferencja Apple, którą relacjonowaliśmy na żywo , okazała się zaskoczeniem nie z powodu prezentacji ostatecznej wersji zegarka Apple Watch, a z uwagi na premierę nowego MacBooka . W zachodnich portalach znacznie więcej pisze się jednak o tym pierwszym produkcie . Jest tak nie bez przyczyny - po raz pierwszy od pięciu lat gigant z Cupertino prezentuje coś zupełnie nowego.

Według części komentatorów właśnie to jest najistotniejszym aspektem wczorajszej premiery. Apple ponownie się zmienia. Z firmy komputerowej w firmę produkującą elektronikę do noszenia.

Apple Watch inny niż wszystkie?

Najważniejsze jest więc pytanie: czy Apple Watch jest zegarkiem innym niż pozostałe? Według dziennikarza portalu BGR właśnie tak jest. W swoim artykule o mocnym tytule "Dlaczego Apple Watch różni się od badziewia, które widzieliśmy do tej pory" argumentuje:

"Apple zaczynał jako firma, dzięki której komputery stały się czymś dostępnym dla mas. Później firma sprawiła, że całą moc tkwiącą w komputerach można było zmieścić w kieszeni. Teraz zdaje się, że Apple po raz kolejny ulega ważnej transformacji, która ukształtuje przyszłość branży. "

Dziennikarz BGR podkreśla, że transformacja Apple nie sprawi, że firma porzuci komputery czy smartfony. Może się jednak zdarzyć coś innego.

"Komputery Apple, iPody, iPhony będę przesuwane na drugi plan przez fale nowych produktów. A tą następną falą są właśnie inteligentne zegarki czy też elektronika do noszenia. [... ] Dziś, by połączyć się ze bliskimi lub bezkresnym oceanem informacji sięgamy do naszych kieszeni. W przyszłości internet będzie wszędzie. Kiedyś pomiędzy użytkownikiem, a informacją, której szuka, nie będzie żadnych barier."

Czas odpowiedzieć na pytanie: dlaczego zatem to właśnie zegarek Apple jest lepszy od tego, co widzieliśmy wcześniej.

"Przyszłość urządzeń przenośnych zależy od czegoś więcej niż powiadomienia, informacje związane ze zdrowiem czy inne podstawowe dane, które elektronika do noszenia potrafi zebrać. "

Według BGR zegarek Apple Watch o wiele bardziej sprawdza się jako urządzenie nowej ery. Znacznie lepiej niż Google Glass.

"Okulary Google Glass, o czym wiedziałem od zawsze, zginęły śmiercią tragiczną. Dlaczego? Nie dlatego, że były złym pomysłem, a dlatego, że nikt przy zdrowych zmysłach nie chciał nosić tego niedorzecznego urządzenia na twarzy.

Dziennikarz uważa też, że transformacja Apple ma głęboki charakter. Nie chodzi tu tylko o wprowadzenie na rynek kolejnego produktu, ale zrobienie kolejnego kroku w kierunku zupełnie nowej ery, w której będziemy sięgać po elektronikę znacznie częściej i w nieco inny sposób niż dziś.

"Wypuszczając na rynek Apple Watch Apple nie stał się firmą produkującą zegarki, nie stał się też jubilerem. A jeśli kiedyś zaprezentuje swój samochód nie stanie się fabryką samochodów. Nie. Apple działa w branży, która kształtuje przyszłość naszej komunikacji. I podąża tam, gdzie trzeba."

Według dziennikarza BGR Apple zaprezentował też najbardziej dojrzały produkt

"Kiedy inne firmy stanęły w wyścigu, by zaprezentować na gotowe w połowie badziewie Apple nie spieszył się i zaprezentował "właściwy produkt" zamiast "pierwszego produktu"

Z entuzjastyczną opinią BGR nie do końca zgadzają się redaktorzy portalu GigaOM

"Porównując funkcje Apple Watch i Android Wear mogę stwierdzić, że działają w podobny sposób. Oba urządzenia mają też coś unikalnego, ale zasadniczo nie różnią się - powiadamiają, śledzą informacje związane ze zdrowie, potrafią uruchomić aplikacje, które najczęściej są rozszerzeniem aplikacji smartfonowych.
To co różni oba rodzaje zegarków to interfejs. Po krótkim teście mogę stwierdzić, że Apple Watch wydaje się reagować szybciej niż Android Wear. Jest zwinny, animacje są zręczne, a przejścia pomiędzy poszczególnymi ekranami błyskawiczne.

Dziennikarz GigaOM uważa, że różnica pomiędzy zegarkiem Apple, a zegarkami konkurencji tkwi wyłącznie w wyglądzie.

"Być może tym co najbardziej odróżnia Apple od produktów konkurencji jest luksusowy wygląd. Sprzedawanie złotego urządzenia, które mogłoby się znaleźć w dziale "akcesoria do smartfona" za 549 dolarów można uznać za doskonałe posunięcie.

GigaOM przytacza też opinię analityka Jamesa McQuivey'a.

"Konkurenci poczują ulgę dlatego, że Apple nikogo tak naprawdę nie zaskoczył. Samsung i Motorola nie muszą się o nic martwić - Apple ich nie przeskoczył. Moto 360 dla przykładu potrafi w zasadzie to samo, co pokazał dzisiaj Apple, chociaż czasami użytkownikowi trudniej dotrzeć do niektórych funkcji".

Dziennikarze Cnet uważają, że dzięki zegarkowi Apple sprzedaż inteligentnych zegarków może nabrać wielkiego rozpędu.

"Apple próbuje wprowadzić nową kategorię produktów do mainstreamu."

Mashable podkreśla, że inteligentny zegarek jest "kamieniem milowym" nie tylko dla Apple, ale i dla samego Cooka, który przejął stery firmy w roku 2011, po śmierci Steve'a Jobsa. Jeśli Cook doprowadzi do zmiany przyzwyczajeń konsumentów dokona czegoś wielkiego.

"Konsumenci nie wykazują się do tej pory zbyt wielkim entuzjazmem dla inteligentnych zegarków. Branża potrzebuje "magicznego" produktu, który przyspieszy adaptację wśród użytkowników". - stwierdza Cathy Boyle z firmy badawczej eMarketer .

Apple ma ambitne plany, bo według Strategy Analytics zamierza wprowadzić na rynek 15,4 miliona inteligentnych zegarków. Eksperci oceniają rynek w USA na 20 milionów urządzeń. To nie wydaje się zbyt oszałamiającą liczbą.

Canalys podkreśla, że inteligentne zegarki są tylko częścią branży "wearable devices".

"Sześć inteligentnych zegarków działających na Android Wear sprzedało się w ilości 720 tys. sztuk. To 15.6% z 4,6 miliona urządzeń typu wearable devices dostarczonych na rynek w ciągu zeszłego roku".

Forbes odnosi się do produktu Apple pozytywnie. Zauważa, że Apple Watch jest praktyczny. A przecież dla użytkownika będzie miało wielkie znaczenie czy jego smartwatch robi coś lepiej niż jego smartfon.

"Myślę, że Apple Watch będzie wybawieniem dla właścicieli iPhone'ów, którzy za każdym razem muszą przewijać wiele ekranów czy stron, by znaleźć właściwą aplikację. Mogę sobie wyobrazić, że całkiem dużo aplikacji, które mam w iPhonie będą działać świetnie na zegarku Apple Watch. Chodzi mi w szczególności o te, które służą do relatywnie prostych zadań. Na przykład mam w salonie inteligentną żarówkę Lift. Sięganie po iPhone'a za każdym razem gdy chcę zapalić światło wydaje się niedorzeczne. Z zegarkiem Apple Watch będzie po prostu szybsze".

W innym materiale Forbes ostrzega, że chociaż Apple Watch jest urządzeniem nowej ery, to więcej niż połowa konsumentów go nie chce.

 

Ankieta wśród chcących kupić zegarek Apple Watch Fot. Forbes

 

"54% ankietowanych przez portal TechBargains.com stwierdziło, że nie zamierza kupić nowego zegarka. Jednak wśród tych, którzy zadeklarowali chęć zakupu 23 % wskazało chęć nabycia wyższego modelu Apple Watch Sport, a 16% najdroższego Apple Watch Edition. Łącznie droższy model chce więc kupić 39% badanych konsumentów, tańszy - 61%. Próbę przeprowadzono na 500 osobach."

Premierę komentują też polskie media.

AntyWeb stwierdza, że Apple Watch odróżnia się od konkurencji dzięki aplikacjom

"To, co Apple zrobił z Watchem pod kątem oprogramowania robi wrażenie. Aplikacje są świetnie skrojone na miarę inteligentnego zegarka, choć na przykład taki Instagram, którego mieliśmy okazję zobaczyć, to już zwyczajnie sztuka dla sztuki. W beczce miodu łyżką dziegciu zapewne będzie to, że Apple Watch zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami będzie pracować około 18 godzin na jednym ładowaniu. Wynik niezwykle lichy. Wychodzi na to, że kładąc się spać będziemy ładować nie tylko iPhone'a, ale i Watcha - codziennie.
Czekacie zapewne na to, aż orzeknę, czy Watch będzie hitem. Będzie. Media już przed jego prawdziwą premierą orzekły, że będzie się świetnie sprzedawał. Analitycy zgodnie z komentatorami nowych technologii stwierdzili, że rozejdzie się w milionach. Nie oznacza to, że Apple, gdyby wydał największy chłam, jaki tylko się da - i tak by go kupiono. Niezwykła integracja dwóch urządzeń mobilnych w ramach jednego ekosystemu - doświadczenie pokazuje mi, że klienci Apple są w stanie za to zapłacić, a firma właśnie w to celuje. A nie będzie to zakup horrendalnie drogi - w najtańszej wersji Watcha 349 dolarów to nie jest jeszcze kosmiczna cena. Bywały większe." - pisze Jakub Szczęsny.

Fot. Apple

Przemysław Pająk , założyciel Spiders Web, "nie spadł z krzesła" po wczorajszej prezentacji.

"Dziś, 9 marca, gdy miałem się zachwycić Apple Watchem i szykować pieniądze na jego rychły zakup, Apple bardziej zachęcił mnie do kupna nowego MacBooka. Tim Cook nie wyjaśnił mi dzisiaj w jaki sposób zegarek Apple'a miałby odmienić moje życie.[...] Apple Watch zaprezentowany 9 marca nie różni się od tego, co już dziś jest na rynku. [...] Oczywiście, jak to u Apple'a - Apple Watch jest lepiej przemyślany, lepiej opracowano tu szczegóły, lepiej osadzono w całym portfolio produktów technologicznych niż u większości konkurentów. Cokolwiek byśmy jednak o nim nie powiedzieli, to nie da się zaprzeczyć jednemu - nie oferuje on dziś na papierze czegoś wyjątkowego, czegoś, co byłoby unikalne tylko dla niego, czegoś, do czego dzisiaj śliniłaby się konkurencja i czegoś, co dziś kazało mi konsolidować środki na jego zakup. Kupię oczywiście, ale bardziej ze względu na blogerską ciekawość, a nie ze względu na realny zachwyt."

Joanna Sosnowska przedstawiła nasz punkt widzenia na wczorajszą prezentację:

"W redakcji zdania są podzielone, ale moim zdaniem jest to całkiem ciekawa propozycja. Nie wiem, czy Apple zrewolucjonizuje nim rynek, ale zaprezentował zegarek, na którym faktycznie działają aplikacje. I to nie tylko te z kategorii fitness, jak to jest w przypadku urządzeń z Android Wear. Płatności zegarkiem albo zamawianie Ubera wprost z nadgarstka ma całkiem duży sens. Na Apple Watch pojawiać się będą oczywiście powiadomienia ze smartfona, można będzie z niego też odbierać wiadomości, połączenia telefoniczne, maile."

To już czas na urządzenia przenośne?

Apple to nie pierwsza firma, która wprowadza na rynek inteligentny zegarek. Samsung zrobił to trzy lata temu, konkurencji poszli w ślad za nim. Inteligentne zegarki wydają się być naturalną konsekwencją rozwoju branży. Mają być częścią ekosystemu urządzeń i aplikacji. I tak jak tablety wymyślono jako urządzenie być czymś pomiędzy telefonem, a komputerem, tak smatwatche są "rozszerzeniem" smartfona. Ściścle z nim współpracują, przesyłają dane, rozmowy, e-maile, powiadomienia, których źródłem jest smartfon.

Inteligentne zegarki nie są zatem nowością. Niektóre firmy prezentują ich trzecią czy czwartą generację. Urządzenia te są sterowane kilkoma różnymi systemami operacyjnymi. Każdy z nich ma odmienny interfejs i różne funkcje. Konsumenci powinni więc czuć, że mają spory wybór. Prawda jest jednak taka, że większość inteligentnych zegarków jest do siebie bardzo podobna.

Może się jednak okazać, że to dopiero pojawienie się Apple Watch na rynku sprawi, że konsumenci zainteresują się inteligentnymi zegarkami. Na sukcesie Apple może więc skorzystać cała branża.

Czy smartwatche są faktycznie przyszłością i wyznaczają nowy trend, tak jak miały to robić inteligentne okulary Google? A może Apple Watch i inne tego typu produkty nigdy nie będą dla nas tak istotne jak smartfony? Odpowiedź na to pytanie wyznaczy przyszłość branży.

22 dowody na to, że zegarek Apple Watch wygląda niesamowicie. Musisz to zobaczyć w tej galerii!

Zdjęcie Apple Watch
Apple Watch
0 opinii Premiera wkrótce! dowiedz się pierwszy

Podstawowe informacje o Apple Watch

Producent Apple
Premiera wkrótce!  dowiedz się pierwszy
dane dostarcza:
Więcej o:
Komentarze (61)
"Konkurencja nie musi się obawiać", "Reszta to badziewie" czyli jak świat przyjął zegarek Apple Watch
Zaloguj się
  • kotkameleon1

    Oceniono 80 razy 62

    Obserwuję z boku ten cały dyskurs miłośników jabłka vs reszta świata. Przeczytałem parę artykułów na temat zegarka i pogłębiłem swoje przekonania. Po pierwsze producenci coraz intensywniej wmawiają nam, że coś tam musimy posiadać. Wypowiedź dziennikarza z portalu BRG to filozoficzna papka. Po drugie snobizm zawsze miał się dobrze. Nie każdy może posiadać Picassa na wyłączność . Ale już nadgryzione jabłuszko tworzy elitarność na wyciągnięcie dłoni.
    Tak niewiele nas różni od zwierząt. One mają ubarwienie, donośne pokrzykiwania. A my? Markowe ubrania, samochody, tablety.

  • kadykianus

    Oceniono 105 razy 49

    Jestem zafascynowany procesami umysłowymi zachodzącymi w głowach miłośników produktów firmy Apple. Dysonans poznawczy mają rozkręcony na maksymalne obroty. Kilka miesięcy temu Apple pokazało nowego iPhona z plastikowymi paskami na obudowie. Telefon brzydki i tandetny z wyglądu (z wyglądu!) - co jest grzechem śmiertelnym tej firmy. Jobs, gdyby żył wywaliłby za łeb tych, którzy to stworzyli.

    Teraz dalszy upadek - dziecinny zegarek na rękę, dla którego nie ma zastosowania. Tak jak okulary nie powinny udawać telefonu i zbankrutowały (okulary od Google'a), księgarnia nie powinna udawać AGD albo odzieżowego (bankrutujący Empik), tak zegarek nie powinien udawać telefonu czy karty płatniczej.

    Zjazd firmy Apple trwa i będzie trwał. Czarowanie się i wymyślanie na siłę, że "super nowa perspektywa mega skok podbój" jest rozczulające ale trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby użerać się z zegarkiem udającym telefon, pod warunkiem, że sam telefon też ma się w kieszeni.

    Nie da się wymyślać nowych rzeczy w nieskończoność. Apple musi się z tym pogodzić.

    Gdzie leży błąd zegarka Apple? W świat poszło info, że w zasadzie to gadżet dla ludzi uprawiających fitness, podczas gdy 80% młodych w USA niczego takiego nie uprawia i ma nadwagę. Nie mówiąc już o tym, że ten zegarek jest bardzo drogi.

  • birdy-niam-niam

    Oceniono 50 razy 44

    doskonale zaspakajają potrzeby, które sami wykreowali.
    MISTRZOWIE!

  • ratdoctor

    Oceniono 42 razy 34

    Nie jest wodoodporny. Bateria nie wytrzyma jednego dnia zwieńczonego powrotem do domu o późnej godzinie. Zegarek jest drogi, wymaga do działania jeszcze droższego telefonu marki Apple i nie oferuje niczego, czego nie widzieliśmy już wcześniej u konkurencji. Firmy o niewyobrażalnie znacznie mniejszych budżetach tworzą bardziej przekonujące konstrukcje. Chociażby Pebble ze swoim Time Steel. Może i Apple Watch jest ładny, podoba mi się to rozwiązanie z pokretłem, ale na pewno nie będę go nikomu zazdrościł. Osobiście posiadam Pebble Steel pierwszej generacji i robi dla mnie wszystko czego oczekuję od zegarka, a do tego doskonale uzupełnia mój telefon i nie stara się go w niczym nieudolnie zastąpić.

  • jeddd

    Oceniono 68 razy 28

    "Apple zaczynał jako firma, dzięki której komputery stały się czymś dostępnym dla mas" - taaaa, szczególnie, że prawie wszystkie swoje urządzenia sprzedają za dwa razy więcej niż konkurencja.

  • dobry.wilk

    Oceniono 41 razy 21

    "Apple zaczynał jako firma, dzięki której komputery stały się czymś dostępnym dla mas."

    Czy ja o czymś nie wiem? Który to komputer Apple trafił do "mas" i spopularyzował to urządzenie w domach? Hahaha

  • Lech Filipiak

    Oceniono 28 razy 16

    Co to za zegarek, którego bateria wystarcza na 9 godzin? Co to za konstrukcja, która powoduje, że taki zegarek nie ma wodoodporności przynajmniej 100M? Dla mnie bogacza taki gadżet to badziewie.

  • r24.com.pl

    Oceniono 22 razy 14

    szwajcarska elita producentów może spać spokojnie - za naście lat, cenną kompetencją będzie umiejętność odczytywania czasu z tradycyjnego cyferblatu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX