Facebook wierzy, że rzeczywistość rozszerzona to przyszłość

Facebook podczas konferencji F8 przeznaczonej dla deweloperów poświęcił osobny panel rzeczywistości rozszerzonej. Przedstawiciele firmy przekonywali swoich współpracowników, że to właśnie rzeczywistość rozszerzona jest następnym elementem rozwoju komputerów, nowym rodzajem interfejsu, nowym sposobem na interakcje. Dlaczego nie powinniśmy uznać jej za żart i zabawkę?

Po co nam rzeczywistość rozszerzona?

Według Facebooka dzięki rzeczywistości rozszerzonej mamy doświadczać życia tak, jakbyśmy przebywali w realnym świecie. VR ma być sposobem na pokonanie barier, których dziś pokonać się nie da. W Facebooku tak naprawdę wierzą w to, że rzeczywistość wirtualna będzie dla naszego mózgu nie do odróżnienia od tej prawdziwej.

VR ma być kolejnym krokiem rozwoju komputerów, komunikatorów i interfejsów. Dziś nasza technologia pozwala na konferencje wideo, która są właśnie taką namiastką wspólnego przeżywania wydarzeń, wspólnej obecności.

Dlaczego teraz ma się udać?

Specjaliści Facebooka podkreślali, że w odróżnieniu od sytuacji sprzed dekady czy dwóch dziś dysponujemy odpowiednią technologią. Poszczególne składowe rzeczywistości wirtualnej - od ekranów, przez czujniki, po oprogramowanie - są gotowe lub są w zasięgu ręki. Dlatego dziś można stworzyć urządzenie służące do interakcji z rzeczywistością rozszerzoną, które będzie działać sprawnie, będzie też relatywnie tanie, dostępne dla konsumenta.

Która rzeczywistość jest bardziej realna?

Pracownicy Facebooka przywołali Matrix. W filmie rzeczywistość określono jako "impulsy elektryczne interpretowane przez mózg". Mózg po prostu da się oszukać tworząc iluzję na tyle przekonującą, by uznał ją za prawdę. Podczas konferencji zaprezentowano wiele przykładów iluzji optycznych znanych z programu Pułapki Umysłu. Kolor, perspektywa, wielkość, ruch - to wszystko może być sztucznie wygenerowane za pomocą znanych od lat technik.

Przykład to widoczne na zdjęciu pigułki rodem z Matrixa. W rzeczywistości obie są szare. Kolor jest złudzeniem optycznym.

 

FacebookIsia

 

Jak bardzo realna ma być rzeczywistość rozszerzona? Podano jeden przekonujący przykład: kiedy będziesz korzystał z hełmu Oculus Rift "stojąc" na dachu budynku nie będziesz w stanie zrobić kroku do przodu. Będziesz wiedział, że znajdujesz się w pokoju, jednak na myśl o zrobieniu jednego kroku ogarnie cię paraliżujący strach. Twój mózg będzie przekonany, że spadniesz.

Rzeczywistość rozszerzona jest przyszłością, chociaż wiele jeszcze nie wiemy

W trakcie konferencji Facebooka usłyszeliśmy, że wiele spraw związanych z rzeczywistością rozszerzoną pozostaje niejasnych. Nie wiadomo nawet w jaki sposób będzie przebiegała interakcja pomiędzy osobami, interakcja z przedmiotami i komputerami. Tego nie wiemy, bo systemy VR dopiero raczkują. Jednocześnie w Facebooku są przeświadczeni, że po erze mobilnej nadejdzie era VR.

Co daje nam rzeczywistość rozszerzona?

Według Facebooka rzeczywistość rozszerzona może być lepsza, niż ta prawdziwa. Nie chodzi tu o to, by przekonywać ludzi, by zapadli w jakiś cyfrowy sen. Nie. Rzeczywistość rozszerzona ma przynosić konkretne korzyści: obraz w wyższej rozdzielczości, wyraźniejszy dźwięk, możliwość korzystania z wirtualnych przycisków, przedmiotów.

 

FacebookFot. Facebook

 

Rzeczywistość rozszerzona ma być według Facebooka rozszerzeniem realności, nie jej zastąpieniem. A ponieważ wydajność komputerów w ciągu kilku ostatnich dekad wzrosła o miliardy razy należy zakładać, że dalszy rozwój technologii możliwości VR będzie zwiększać. Jeszcze dosłownie kilka lat temu ekrany 4K były na przykład poza zasięgiem przeciętnego użytkownika, dziś stają się normą, za parę lat standard HD będzie reliktem. Postęp technologiczny umożliwi więc nam stworzenie bardzo przekonującej rzeczywistości rozszerzonej, której dziś będziemy używać tak naturalnie, jak komunikatora wideo, smartfona czy komputera.

Rzeczywistość nieosiągalna?

Facebook, podobnie jak Google i Microsoft, wierzą w rzeczywistość rozszerzoną. Wierzą, chociaż dziś przeciętnemu użytkownikowi noszenie hełmu na głowie wydaje się irracjonalne. Niesie też ze sobą ograniczenia, bo czy ktoś wyobraża sobie, że wszyscy będziemy chodzić z czymś takim po ulicach? Rzeczywistość rozszerzona może być więc przyszłością, następnym interfejsem, naturalnym krokiem na ścieżce rozwoju komputerów. Może być też ślepą uliczką jak telewizja 3D. Jaka będzie więc przyszłość? Jak na razie Facebook zaprezentował piękną wizję, która kryje w sobie spory potencjał. Już w tym roku przekonamy się, czy Oculus Rift mają szansę być następcą smartfona. Wierzycie w to?

Rzeczywistość rozszerzona to nie jedyny plan Marka Zuckerberga. Dowiedz się co jeszcze ma nam do zaproponowania.

Przeczytaj też książkę "Krótka historia geniuszy. Nauka, wielkie odkrycia i ludzie, którzy patrzyli dalej i wiedzieli więcej" >>