Spieszmy się korzystać z darmowego Spotify. Wytwórnie muzyczne mają go dość?

Universal Music Group i Sony Music Entertainment miałyby naciskać na Spotify, by zmienił swój model działania. Już wkrótce darmowy dostęp do muzyki ma być ograniczony w czasie. Czy za tą zmianą stoi Apple?

Spotify to największa muzyczna chmura, która oferuje dostęp do gigantycznej, największej na rynku bazy utworów. Za dostęp można płacić ale nie trzeba - wtedy między utworami przeszkadzać będą nam reklamy.

Miliony użytkowników Spotify akceptują jednak taką ofertę, co stało się ciężarem dla wytwórni muzycznych. Coraz więcej osób woli płacić za dostęp do muzyki, coraz mniej osób kupuje płyty czy cyfrowe nagrania. Muzyczne chmury stały się kimś w rodzaju pośrednika, który utrudnia tradycyjną dystrybucję muzyki, na której wytwórnie zarabiają więcej.

Wytwórnie mówią: "Dość!"

Według portalu Digital Music News Universal Music Group i Sony Music Entertainment mają naciskać na Spotify. Chcą, by wkrótce chmura zmieniła zasady działania - darmowy dostęp do muzyki miałby być możliwy tylko przez trzy miesiące. Wytwórnie chcą, by obecni użytkownicy usługi mogli z niej korzystać na obecnych warunkach przez sześć miesięcy. Wkrótce wszyscy korzystający ze Spotify mieliby stanąć przed koniecznością płacenia za abonament.

Źródła Digital Music News twierdzą, że Spotify miałoby być "spójne w swojej ofercie z innymi usługodawcami tego typu". To może świadczyć o tym, że przedstawiciele innych firm naciskali na wytwórnie, by przestały traktować Spotify wyjątkowo.

Nie jest tajemnicą, że jedną z firm, której najbardziej zależy na podkopaniu oferty Spotify jest Apple.Jak już pisaliśmy gigant z Cupertino chce udostępnić własny muzyczny serwis i darmowe Spotify może pokrzyżować te plany.

 

 

Szukając złotego środka

Warner Music, Universal Music Group, Sony Music Entertainment nie do końca wiedzą jednak co robić w kwestii Spotify. Z jednej strony darmowa chmura osłabia sprzedaż albumów i płyt. Z drugiej strony Spotify płaci wytwórniom i artystom. Dla branży lepiej więc, by mieć jakiekolwiek wpłaty od Spotify niż być na łasce piratów, którzy za nic nie płacą i YouTube. Największy serwis muzyczny świata jest przecież dla wielu użytkowników właśnie źródłem muzyki. Google z pewnością nie płaci za każdy utwór, który pojawia się w jego sieci.

Cyfrowa rewolucja muzyczna wciąż trwa. Branża nie wie co robić - pozwolić na rozwój darmowych chmur i pozbawić się zysków ze sprzedaży? Zmusić, czego nikt nie lubi, do płacenia za abonament?

O tym, czy rynek muzyczny faktycznie się zmienia dowiemy się za kilka miesięcy. Wtedy okaże się, czy ustalenia Digital Music News znalazły potwierdzenie w decyzjach wytwórni.

Więcej o: