Oddała na złom kawał historii Apple. Teraz dostanie 100 tys. dolarów?

Premierowy komputer firmy Apple kosztował 666 dolarów. Dziś można go sprzedać za co najmniej 200 tys. dolarów. Jakież było zdziwienie właścicieli firmy recyklingowej, kiedy odkryli, że ktoś podrzucił im właśnie taką maszynę. Właścicielka "złomu" ma teraz szansę na sto tysięcy dolarów. Trzeba tylko... ją znaleźć.

Clean Bay Area to firma zajmująca się recyklingiem sprzętu, działa w Dolinie Krzemowej. Jak poinformował jej prezes Victor Gichun któregoś dnia w pojemnikach na elektronikę znaleziono... kompletny egzemplarz komputera Apple I.

Komputer jak komputer - można by rzec. Jednak nie w tym wypadku. Maszyny Apple mają gigantyczną wartość kolekcjonerską. Jak wyjaśnia International Business Times najdroższy egzemplarz, należący do Steve'a Jobsa, sprzedano za 905 tys. dol.

Maszyna podrzucona do centrum recyklingu jest warta mniej -  "tylko" 200 tys. dol. Właśnie za taką kwotę nabył ją prywatny kolekcjoner. Właściciele firmy postanowili teraz podzielić się z  osobą, która - najpewniej nieświadoma wartości - sprzęt oddała. Problem w tym, że trzeba ją odnaleźć.

Gichun wie jedynie, że kobieta, która przywiozła Apple I sprzątała garaż. Nie chciała paragonu i nie chciała zostawić żadnych danych kontaktowych.

"Naprawdę nie mogliśmy uwierzyć własnym oczom. Myśleliśmy, że to jakaś podróbka" - stwierdził Gichun.

Apple I to przełomowy dla branży komputer. Skonstruowany przez Steve'a Jobsa i Steve'a Wozniaka w 1976 roku, początkowo w wynajętym garażu. W 2012 roku dom aukcyjny Sotheby sprzedał  płytę główną pochodzącą z tego modelu. Na świecie przetrwało do dziś jedynie 50 pierwszych maczków, a jedynie sześć wciąż działa.