Gry i aplikacje z PC na smartfonie? Tak, to możliwe dzięki Google

Czy możliwe jest, abyśmy wkrótce mogli grać za pomocą smartonów i tabletów w zwykłe gry dostępne na PC? Dzięki wysiłkom spółki przejętej w zeszłym roku to możliwe. Dlaczego jednak nie słyszeliśmy o tym do tej pory?

Agawi to niewielka firma z Doliny Krzemowej, którą w zeszłym roku, bez większego rozgłosu, przejął Google. Dopiero wczoraj informacja dostała się do mediów dzięki publikacji The Information.

Spółka opracowała dość nietypową technologię, która pozwala stramingować aplikację.

Do tej pory słyszeliśmy o streamingu filmów czy plików audio. O co więc tu chodzi i jak to działa?

Używasz, chociaż nie instalujesz

Rozwiązanie tego typu znają użytkownicy komputerów, którzy mogą korzystać  z kilku serwisów umożliwiających granie bez instalacji gier. Serwisem takim był zamknięty już niestety OnLive.

Agawi w podobny sposób streaminguje aplikacje. Użytkownik nie musi ich instalować na swoim smartfonie - potrzebuje jedynie aplikacji-pośrednika. Jak wyjaśnia Business Insider ambicją Agawi jest to, by za pomocą smartfona można było grać w ten sposób w gry dostępne na PC.

Jak skorzysta użytkownik?

Gdyby technologia stworzona przez Agawi została zaadoptowana przez Google wtedy moglibyśmy nie tylko podglądać aplikacje i gry przed ich pobraniem. Nie musielibyśmy się też martwić o miejsce w smarfonie, aktualizacje aplikacji. Wszystko odbywałoby się "przez chmurę", co ma oczywiście swoje wady. Korzystanie z chmury może wiązać się z problemami takimi jak zużycie transferu czy opóźnienia wynikające z problemu z połączeniem się z internetem.

Nie jest do końca jasne w jakim celu Google przejął Agawi. Być może dzięki technologii tej firmy chce umożliwić "podglądanie" aplikacji i gier zanim je kupimy, zainstalujemy. Powodem może być też chęć przejęcia kontroli nad alternatywnym sposobem dystrybuowania aplikacji i gier.

Być może wkrótce użytkownicy systemu Android będą mogli korzystać ze znacznie większej ilości aplikacji? Dziś trudno to jednoznacznie ocenić.

Więcej o: