Internetu nam nie zabraknie. Naukowcy złamali limit światłowodu

Grupie naukowców z San Diego udało się opracować nową metodę przesyłania danych za pomocą światłowodu. Wyniki biją wszelkie rekordy.

Transmisja danych za pomocą światłowodów jest najbardziej efektywna, ma jednak swoje ograniczenia. Światłowody nie lubią zbyt dużej mocy. Nie da się przesłać sygnału z Nowego Jorku do Londynu bez jej ograniczenia. Chodzi o to, że im większa moc, tym większe zakłócenia. Dlatego też łącze światłowodowe wymaga nawet co kilkadziesiąt kilometrów specjalnego (i niezwykle drogiego) repeatera - urządzenia, które "wzmocni" sygnał i pośle go dalej.

Maksymalna moc, minimalne zakłócenia

Naukowcy z Qualcomm Institute w San Diego pokonali oba problemy. Zwiększyli moc sygnału na tyle, że był w stanie przebyć dystans 12 tys. km. I to bez pomocy repeatera. Udało się więc zwiększyć moc pozbywając się problemu zakłóceń.

Jak wyjaśnia Gizmodo badacze osiągnęli efekt odpowiednio "formując" dane przed ich wysyłką. Chodzi o to, by pozbyć się efektów tzw. elektrooptycznego zjawiska Kerra. To właśnie ono stoi na przeszkodzie danym, które ulegają zniekształceniu w trakcie przesyłania.

Długa droga

Niestety prace naukowców z San Diego muszą teraz zostać przetestowane w normalnej infrastrukturze, nieprędko więc zobaczymy ich efekty. Najważniejsze jednak, że nowa technika przesyłania danych ma szansę przełożyć się na realne korzyści dla internautów. Dzięki takim rozwiązaniom internetu nam nie zabraknie...