Najgorzej! Nową folią bąbelkową nie będzie można pstrykać!

Mamy dwie wiadomości - dobrą i złą. Zła: nowa folia bąbelkowa nie będzie już pstrykać. Dobra: stara folia (na razie) całkiem nie zniknie, a na rynku będą teraz dwie wersje opakowania - pstrykająca i nie.

Nie oszukujmy się - podstawową funkcją folii bąbelkowej jest pstrykanie. Tak, można w nią też bezpiecznie pakować przedmioty, ale ta funkcja jest drugorzędna.

Folia bąbelkowa ma nawet swoje święto (ostatni poniedziałek stycznia), a na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć uczniów amerykańskiej Hawthorne High School, którzy wzięli udział w biciu Rekordu Guinessa na największą liczbę osób przebijających folię bąbelkową w tym samym czasie...

 

A teraz firma Sealed Air, producent folii bąbelkowej, postanowił wprowadzić na rynek jej nową wersję. Taką, w której niemożliwe będzie przebijanie pęcherzyków powietrza. Skąd taka okrutna decyzja? Ze względów praktycznych - tradycyjna folia zajmuje dużo miejsca, przez co bywa kosztowna w transporcie i kłopotliwa w składowaniu. Nowa folia - nazwana iBubble Wrap - ma mieć mniejszą objętość, bo będzie przechowywana w postaci płaskich plastikowych arkuszy, które dopiero będą napełniane powietrzem za pomocą specjalnej pompki przez osobę pakującą.

iBubble Wrap spełnia identyczną funkcję do tradycyjnej folii bąbelkowej, z zewnątrz wygląda też bardzo podobnie. No ale nie będziemy już w stanie przebijać pęcherzyków powietrza. A to dlatego, że w nowej folii nie będzie poszczególnych bąbelków, a połączone ze sobą kanały, które napełniane będą powietrzem. Będzie to działać na zasadzie worków na lód, do których wlewamy wodę jednym otworem, a woda następnie równomiernie wlewa się do wszystkich komór.

Producent zapewnia, że stara, pstrykająca folia wciąż będzie produkowana, tylko na mniejszą skalę. Jednak ponieważ koszty nowej folii będą niższe, prawdopodobnie wkrótce przyjdzie nam się pożegnać z pstrykaniem.