Dostałeś e-mail od ZUSu? Uważaj! To może być przekręt

Jeśli w twojej skrzynce pojawił się e-mail od ZUSu uważaj, bo wiadomość może zawierać wirusa. Lub być próbą wyłudzenia danych osobowych.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych ostrzega przed nasilającą się falą ataków na przedsiębiorców i osoby prywatne. Przestępcy podający się za pracowników ZUS wysyłają e-maile dotyczące błędów w rozliczeniach składek. Wiadomości zawierają często wirusy lub linki do zainfekowanych witryn. Otwieranie tego typu treści może skończyć się zainfekowaniem komputera.

Konsekwencje mogą być dotkliwe, bo przestępcy są w stanie wykraść pieniądze z naszego konta. W odpowiednich okolicznościach nie będziemy nawet wiedzieć, że przechwycili hasło jednorazowe wysłane przez bank za pomocą wiadomości SMS.

W ostatnich dniach szereg przedsiębiorców zgłosiło do ZUS informację o dziwnych mailach, które zawierały sugestię błędnych rozliczeń z tytułu należności składkowych i konieczność ich natychmiastowego sprostowania. Maile były rzekomo podpisane przez jednego z dyrektorów ZUS. Tymczasem maile z ZUS trafiają jedynie do tych przedsiębiorców, którzy zdecydowali się na taki kontakt ze swoim indywidualnym opiekunem z Zakładu i zawsze widnieje w nich podpis tegoż opiekuna - tłumaczy Wojciech Andrusiewicz. W związku z tym ZUS ponownie przypomina, że pracownicy Zakładu nie kontaktują się z klientami w ich indywidualnych sprawach za pośrednictwem e-maili - dodaje.
ZUS drogą mailową nie przekazuje informacji o możliwych błędach w rozliczeniach. Prosimy więc o szczególną ostrożność w przypadku otrzymania tego typu korespondencji. W celu uniknięcia problemów na pewno nie należy na tę korespondencję odpowiadać .  - ostrzega ZUS.

Przestępcy mogą próbować wyłudzić nasze dane osobowe i zaciągnąć na nasze konto kredyt czy tzw. "chwilówkę". Podejrzane e-maiele, telefony i pisma lepiej więc ignorować, inaczej możemy ponieść finansowe straty.

Czy w ZUS nadal używają dyskietek? SPRAWDZILIŚMY!