Po ataku hakerów Chrysler wysyła wezwania do 1,4 miliona właścicieli samochodów

Po tym, jak dwóch ekspertów od bezpieczeństwa zdalnie przejęło kontrolę nad nowym Jeepem, Chrysler wysyła wezwania serwisowe do swoich klientów. Niemal półtora miliona samochodów może być zagrożonych.

Chrysler wysyła wezwania serwisowe do 1,4 miliona właścicieli, których samochody mogą być podatne na zdalne przejęcie przez hakerów.

Wcześniej na naszych łamach pisaliśmy o dwóch hakerach, Charliem Millerze i Chrisie Valaseku, którzy zdołali zdalnie przejąć kontrolę nad Jeepem Cherokee. Sterowali jego klimatyzacją, radiem, wycieraczkami, odcięli zapłon w trakcie jazdy po autostradzie, nagle włączyli, a potem zupełnie dezaktywowali hamulce, zmieniali biegi, a nawet wykonywali manewry. Wszystko to robili prosto z laptopa. Ten atak był możliwy, dzięki systemowi Uconnect montowanemu w nowych samochodach Chryslera (więcej o nim TUTAJ) i wówczas sądziliśmy, że zagrożonych może być "tylko" 471 000 pojazdów.

Dwie łatki

Ataki na samochody Uconnect były możliwe tylko przez amerykańską sieć komórkową Sprint z którą pojazdy są połączone. Łatanie luki w bezpieczeństwie wymaga więc aktualizacji firmware'u w samochodzie oraz zablokowania dostępu z poziomu operatora.

Charlie Miller i Chris Valasek zamierzali pokazać część kodu umożliwiającego zdalne przejęcie samochodu na nadchodzącej konferencji Black Hat w Las Vegas. Eksperci wyrazili zadowolenie, że do tego czasu luka może być już załatana.

"Wygląda na to, że nie już nie mogę się połączyć z mojego domu z Jeepem Charliego. Dobra robota FCA/Sprint!"

Jakie samochody są zagrożone?

Wezwania serwisowe otrzymają właściciele następujących modeli:

- 2013-2015 MY Dodge Viper

- 2013-2015 Ram 1500, 2500 and 3500 pickup

- 2013-2015 Ram 3500, 4500, 5500

- 2014-2015 Jeep Grand Cherokee i Cherokee SUV

- 2014-2015 Dodge Durango SUV

- 2015 MY Chrysler 200, Chrysler 300 i Dodge Charger sedan

- 2015 Dodge Challenger sport coupe

[Za: Wired]

Więcej o: