Długo oczekiwany rozwód YouTube i Google+ staje się faktem. Co to oznacza dla użytkowników?

Google+, portal społecznościowy Google, powoli odchodzi do historii. Najpierw wydzielono z niego funkcje odpowiedzialną za zdjęcia, teraz czas na rozwód z YouTube. Wiemy co to oznacza dla użytkowników.

Google+ w marcu tego roku przestał funkcjonować w znanej formie. Google podjął decyzję o podzieleniu serwisu społecznościowego na części. Zaczęło się od wydzielenia z Google+ funkcji odpowiedzialnych za zdjęcia i przeniesienia ich do uaktualnionej aplikacji Google Photos (Zdjęcia Google).

Google+ przestaje być centrum aktywności

Dziś rozpoczyna się drugi etap "odsyłania Google+ do lamusa". Na oficjalnym blogu Google pojawiła się informacja, o tym, że do komentowania filmów na YouTube nie będzie już konieczne korzystanie z konta Google+. Do tej pory usługi Google były ze sobą sprzężone - kto zakładał Gmaila otwierał automatycznie konto na Google+, kto chciał komentować tam filmy robił to za pomocą konta Google+.

Inne usługi Google też były "podczepione" do Google+. Generowało to ruch na serwisie, sprawiało, że wiele naszych akcji przekształcało się we wpisy. Dla przykładu komentarz pod filmem na YouTube stawał się "z automatu" wpisem na Google+.

Co to oznacza dla użytkowników?

Dla tych, którzy z Google+ korzystać lubią decyzja Google oznacza niewiele - mogą korzystać ze swojego konta w taki sposób, jak dotychczas. Wszyscy inni powinni być ze zmiany zadowoleni, bo ich aktywność nie będzie powiązana z kontem, na które i tak nie zaglądają, którego nie prowadzą, a nawet nie chcą.

Porażka Google?

Trudno uznać "śmierć" Google+ za porażkę Google. Firma, która ma w swoim portfolio tak gigantyczną ilość usług nie musi odnosić sukcesu na każdym polu. Według mnie decyzja o "wymuszonym" linkowaniu aktywności pomiędzy Google+, a pozostałymi usługami Google, jest jedną z głównych przyczyn spadku popularności tej usługi. Internet bardzo łatwo wyczuwa wszystko, co ma jakiekolwiek znamiona przymusu lub "ściemy".  Google powinien zreformować Google+ kilka lat temu, wyszłoby to na lepiej użytkownikom, którzy na przykład szybciej zyskali by dostęp do udoskonalonej wersji usługi Google Photos.