Apple wirtualnym operatorem w Europie? [AKTUALIZACJA]

Anonimowe źródło pochodzące z Apple twierdzi, że firma chce wejść na rynek operatorów komórkowych. Swoje usługi chce świadczyć również na terenie Europy. Wkrótce czeka nas rewolucja? Kilka miesięcy temu podobny krok zapowiedział rywal Apple.

Aktualizacja

Okazuje się, że nie jest jasne, czy Apple zostanie wirtualnym operatorem. Według informacji podanych m.in. przez serwis Cnet Apple zaprzeczył rewelacjom Business Insidera. Rzecznik firmy w wydanym we wtorek oświadczeniu stwierdził, że firma nie ma takich planów.

"Nie rozważamy ani nie planujemy rozpoczęcia działalności jako wirtualny operator telefonii komórkowej (MVNO)" - stwierdził w wypowiedzi dla Wall Street Journal.

Business Insider podtrzymuje swoje stanowisko:

"Według naszych informacji spotkanie w sprawie uruchomienia nowej usługi odbyło się. Gwałtowne zaprzeczenie [naszym informacjom] może być związane z presją operatorów komórkowych, zaniepokojonych przedostaniem się doniesień o planach Apple do opinii publicznej. Należy też przypomnieć, że Steve Jobs zaprzeczył w 2003 roku planom stworzenia tabletu i telefonu".

Tymczasem prace nad iPadem rozpoczęły się w Apple w roku 2002. Być może i tym razem Apple ma sprecyzowane plany i chce zostać wirtualnym operatorem. Nie chce jednak, abyśmy o tym wiedzieli.

****

Apple, według informacji zdobytych przez Business Insidera, prowadzi negocjacje z amerykańskimi i europejskimi operatorami telefonii komórkowej. Producent iPhone'a chce zostać wirtualnym operatorem (MVNO).

Gigant z Cupertino chce świadczyć wszystkie rodzaje usług: komunikacje głosową, mobilny internet, przesyłanie wiadomości SMS. Jednocześnie, podobnie jak w przypadku innych wirtualnych operatorów, Apple chciałoby korzystać z infrastruktury kilku operatorów. Miałoby to zapewnić wysoki poziom usług bez względu na położenie klienta.

Business Insider podkreśla, że plany Apple są raczej długoterminowe - firma zamierza zostać wirtualnym operatorem w ciągu kilku najbliższych lat.

Nadchodzi Nova

Decyzja Apple może być potwierdzeniem trendu panującego wśród gigantów branży technologicznej. W styczniu pisaliśmy, że wirtualnym operatorem planuje również zostać Google. Firma ponoć negocjuje kwestię udostępnienia odpowiedniej infrastruktury z amerykańskimi sieciami T-Mobile i Sprint.

Dzięki śmierci SIM łatwiej zmienisz operatora?

Apple chce wejść na rynek operatorów za kilka lat, bo być może łączy swoje plany z pracami nad nową technologią. Jak już pisaliśmy Apple wspiera nowy standard eSIM, który ma zastąpić tradycyjne karty SIM.

E-Sim może zadebiutować już w przyszłym roku. Zależy na tym zarówno producentom sprzętu, jak i operatorom. Samsung oraz Apple współpracują bowiem nad wypracowaniem standardu z GSMA, najważniejszą światową organizacją handlową zrzeszającą operatorów telefonii komórkowej.

e-SIM w telefonie czyli...

W nowym standardzie fizyczną kartę SIM, wkładaną w odpowiednie gniazdo smartfonu, ma zastąpić układ elektroniczny. Ma tu ułatwić produkcję smartfonów, które są coraz bardziej smukłe i zminiaturyzowane. Zastąpienie SIM standardem e-SIM zniesie jedno z podstawowych ograniczeń - gniazdo kart SIM zajmuje miejsce, musi być też umieszczone w takim miejscu telefonu, by użytkownik miał do niego dostęp. Proces zastępowania kart Micro SIM przez Nano SIM dowodzi, że nawet wielkość karty stanowi da producentów pewne ograniczenie, co dopiero wielkość gniazda karty SIM.

Kolejna rewolucja?

W ciągu kilku następnych lat może zmniejszyć się rola operatorów komórkowych. Wirtualni operatorzy mogą zyskać na znaczeniu, szczególnie jeśli mają w garści atut, jakim jest rozpoznawalna marka. Czy zyskają na tym konsumenci? Operatorzy wirtualni oferują zazwyczaj niższe ceny odbijając je sobie na braku salonów sprzedaży czy biur obsługi klienta. Apple ma jednak takie zaplecze - klienci jego telefonii mogliby być obsługiwani w salonach sprzedających produkty Apple.