Siatka pedofilów rozbita przez jedno słowo, jedno zdjęcie i jeden wpis na forum. Inwigilacja w sieci ma sens?

Australijska policja rozbiła siatkę pedofilów rozpowszechniających pornografię dziecięcą w internecie. Śledczym wystarczyły trzy punktu zaczepienia: nietypowe powitanie, zdjęcie palca i wpis na forum.

Po dziesięciu miesiącach śledztwa australijska policja, współpracująca z organami ścigania z całego świata, rozbiła bardzo groźną siatkę pedofilów. Jak wyjaśnia australijski serwis ABC przez lata tworzyli potężny serwis, który udostępniał treści jedynie tym użytkownikom, którzy sami aktywnie dodawali filmy i zdjęcia zawierające dziecięcą pornografię.

Z forum, ukrytego w sieci za pomocą narzędzia TOR, korzystało w sumie 45 tys. osób. Administratorzy portalu, a także wiele korzystających z niego osób, zostali zidentyfikowani i schwytani. Nie byłoby to jednak możliwe gdyby nie dogłębna analiza śladów, które, jak każdy z nas, pozostawili w internecie.

Wystarczyło jedno zdjęcie...

W 2011 roku w Niemczech aresztowano jednego z administratorów forum - używał pseudonimu A1. Śledczy wiedzieli o drugim z administratorów używającym pseudonimu Surf. Istniało podejrzenie że jest Australijczykiem - jak wyjaśnia The Advertiser wynikało to z komentarzy zawartych w jego wpisach.

Po aresztowaniu A1 to Surf przejął administrowanie stroną. Nie wiedział jednak, że na początku 2014 roku policja zidentyfikowała i przejęła konto kolejnego użytkownika forum pochodzącego z Holandii. Za pomocą tego konta śledczy uzyskali bezpośredni dostęp do zdjęć umieszczanych przez Surfa.

Przeanalizowano metadane zapisane w zdjęciach, dzięki czemu uzyskano nazwę i numer seryjny aparatu. Okazało się, że to Panasonic sprzedany w Australii.

Jedno słowo i jeden wpis na forum

Surf używał w swoich wpisach charakterystycznego powitania - słowa "Hiya's".  Po przeszukaniu sieci okazało się, że dokładnie takie samo słowo pojawia się na pewnej stronie poświęconej samochodom Volkswagen.

"Mężczyzna używający zwrotu "Hiya's" pytał o to w jaki sposób podwyższyć zawieszenie w swoim samochodzie z napędem na cztery koła".

- wyjaśnił dziennikarzom ABC jeden ze śledczych.

Ci nie mieli żadnych problemów z ustaleniem personaliów osoby, która zadała pytanie, gdyż wpis zawierał zdjęcia z numerem rejestracyjnym pojazdu. W ten sposób ustalono, że podejrzany to 32-letni Shannon McCoole z australijskiego miasta Adelaide.

Charakterystyczny pieprzyk

Na jednym ze zdjęć, które Surf umieścił na forum, widoczny był fragment palca z charakterystycznym pieprzykiem. Policjanci wiedzieli, że to odkrycie może okazać się bardzo pomocne przy identyfikowaniu administratora ukrywającego się za pseudonimem Surf.

Błyskawiczne aresztowanie

Śledczy mieli już dość dowodów, by zatrzymać podejrzanego. McCole został aresztowany nad ranem. Znaleźli w jego mieszkaniu aparat, którym wykonywano umieszczane na forum zdjęcia. Potwierdzili też charakterystyczne znamię na palcu.

Na laptopie mężczyzny odnaleziono 593 fotografie i 57 filmów zawierających pornografię dziecięcą. Większość ofiar stanowiły dzieci w wieku poniżej dwóch lat. W ciągu dwunastu dni ustalono tożsamość siedmiu pokrzywdzonych dzieci.

 

Bez skruchy...

Zatrzymany mężczyzna podczas przesłuchania nie okazał żadnej skruchy, stwierdził nawet, że jest dumny ze swoich osiągnięć oraz osiągnięć forum. Stwierdził też:

"Gwałcenie dzieci powinno być powszechnie akceptowalne".

Shannon McCole - z pozoru łagodny i niczym nie wyróżniający się - został skazany na początku sierpnia. W więzieniu spędzi 35 lat.

Czas postawić ważne pytanie:czy możliwość złapania takich przestępców  jak MacCole usprawiedliwia powszechną inwigilację internetu?

Historię australijskiego pedofila poznaliśmy między innymi dzięki wpisowi serwisu Zaufana Trzecia Strona zauważonemu przez użytkowników Wykopu.