Facebook tłumaczy się, dlaczego uruchomił raport bezpieczeństwa dla Paryża, a nie dla Bejrutu

W paryskich zamachach zginęło 129 osób. Dzień wcześniej wybuch w Bejrucie zabił 43 osoby. Jednak Facebook włączył się do pomocy dopiero po ataku we Francji. Dlaczego?

Wkrótce po zamachach w Paryżu wiele osób, których znajomi przebywali w tym mieście dostało na Facebooku informacje o tym, czy są oni bezpieczni. Tak zadziałał system raportów bezpieczeństwa - mechanizm uruchomiony rok temu. Jego celem jest poinformowanie znajomych o tym, jaki jest los człowieka przebywającego w strefie zagrożenia. O tym, czy i gdzie zostanie uruchomiony system decyduje Facebook.

Jednak cała akcja spotkała się ze sporą krytyką. Choć sama koncepcja raportów bezpieczeństwa jest bardzo dobra, to wiele osób było oburzonych tym, że system uruchomiono po atakach w Paryżu, a nie włączono dzień wcześniej, gdy wybuchła bomba w Bejrucie.

Facebook sprawę potraktował poważnie, bo z wyjaśnieniem pospieszył Mark Zuckerberg. Napisał na swoim profilu:

Wiele osób słusznie pytało, dlaczego włączyliśmy Raporty Bezpieczeństwa dla Paryża, a nie włączaliśmy po ataku bombowym w Bejrucie czy innych miejscach. Do wczoraj naszą zasadą było aktywowanie Raportów tylko w przypadku katastrof naturalnych. Właśnie to zmieniliśmy i teraz zamierzamy włączać Raporty również w przypadku innych katastrof.
To prawda, że jest wiele innych ważnych konfliktów na świecie. Troszczymy się o wszystkich ludzi tak samo i będziemy ciężko pracowali, by pomagać ludziom w tak wielu podobnych sytuacjach jak to tylko możliwe.

Głos zabrał również Alex Schultz, dyrektor do spraw rozwoju Facebooka. Powiedział:

W trakcie tej złożonej, niejasnej sytuacji dotykającej wielu ludzi Facebook stał się miejscem, gdzie dzielono się informacjami i starano poznać los najbliższych. Rozmawialiśmy z naszymi pracownikami znajdującymi się na miejscu zdarzeń, którzy stwierdzili, że ich zdaniem warto zrobić coś więcej. Dlatego podjęliśmy decyzję, że zrobimy coś, czego wcześniej nie próbowaliśmy - uruchomimy Raporty Bezpieczeństwa w przypadku innym, niż katastrofa naturalna. Zawsze musi być ten pierwszy raz, nawet w złożonych i delikatnych sytuacjach. Dla nas był to Paryż.

O ile Zuckerberg przede wszystkim wyjaśnił, że - wbrew wrażeniom wielu osób - wcześniej w takich sytuacjach nie uruchamiano specjalnego systemu, o tyle tłumaczenie Schultza pokazuje, że być może w dużym stopniu chodziło tu po prostu o ruch na Facebooku, jaki wygenerowały oba zdarzenia. Odsetek ludzi korzystających w obu krajach z Facebooka jest zbliżony (według danych z 2012 roku był taki sam  - 38%), ale Liban ma ponad 16 razy mniej mieszkańców. Może to również kwestia mentalności, przyzwyczajeń czy po prostu liczby mobilnych użytkowników, którzy w takich sytuacjach są najaktywniejsi.

Facebook ma teraz twardy orzech do zgryzienia - decyzja o tym, która tragedia jest wystarczająco ważna, by włączyć dla niej system raportów o bezpieczeństwie na pewno będzie budziła wiele kontrowersji.

Więcej o:
Komentarze (16)
Facebook tłumaczy się, dlaczego uruchomił raport bezpieczeństwa dla Paryża, a nie dla Bejrutu
Zaloguj się
  • joebook

    Oceniono 75 razy 65

    to niech ku... włączą dla syrii ... na CODZIEŃ!

  • chateau

    Oceniono 53 razy 39

    Tłumacząc z nowomowy na polski - w dupie mamy jakiś Bejrut.

  • Ku Ba

    Oceniono 83 razy 33

    Żydzi po prostu się nie przejmują jakimiś tam Libańczykami.

  • prasco

    Oceniono 37 razy 23

    Zamachowcami byli Belgowie i Francuzi. Bombardujcie więc Belgię i Francję jako źródło światowego terroryzmu

  • Grzegorz Ściema

    Oceniono 9 razy 9

    Proponuję by wszyscy uzależnieni od FB dali się dobrowolnie zachipować !!!
    Bo jak bardzo trzeba mieć na.....e w głowie żeby z własnej nie przymuszonej woli używać na co dzień programu który służy tylko i wyłącznie do śledzenie nas przez całą dobę i zbierania informacji gdzie jesteśmy, co robimy, co mówimy, co jemy, co kupujemy, gdzie mieszkamy, z kim się spotykamy, jakie mamy poglądy w takim czy innym temacie, gdzie byliśmy na weekend czy na urlopie, gdzie pracujemy a nawet gdzie się w danej chwili znajdujemy itd.

    Kiedyż żeby zdobyć takie dane służby musiały zatrudnić sztab specjalistów, detektywów itd.
    Dziś lemingi same dobrowolnie udostępniają wszystkie informacje o sobie.

  • arek1-2345

    Oceniono 17 razy 9

    a dlaczego nie zrobili systemu informowaia służb? Chyba lepiej aby zostały służby poinformowane o sytuacji niż znajomy na FB ... Ludzie gineli bo policja nie wiediala i nie zdazyla zareagowac a tutaj dla nich wazniejsze poinformowac i rzuac wpisy typu: leze w krwi albo wyszedlem calo.... Dla mnie ta aplikacja i dzialanie to jakas proba reklamy i zaistnienia FB: patrzcie o ten program jest taki super i jeszcze powie co ze znajomymi jak upadna... Nie wiem czlowiek w stresie zamiast walczyc o zycie bedzie szukal telefonu i dawal znak znajomym z FB co sie u niego dzieje i moze jeszcze zdjecia pykal?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX