Nie wyobrażaliśmy sobie, że smartfon może nie mieć tego portu. Apple chce go wyrzucić z iPhone'a?

Jeśli potwierdzą się doniesienia mediów kolejny iPhone będzie niekompatybilny ze... standardowymi słuchawkami. Apple chce usunąć port MiniJack.

Smartfony muszą być coraz nowocześniejsze i coraz cieńsze. Dlatego Apple, według doniesień japońskiego bloga  MacOtakara, w kolejnym iPhonie usunie standardowy port słuchawkowy. Mówiąc obrazowo następca iPhone 6 s może być niekompatybilny ze standardowymi słuchawkami.

Jak zatem będziemy słuchać muzyki na iPhonie? Engadget zwraca uwagę, że Apple umożliwia podłączanie słuchawek przez port Lightning. Za sprawą dobrego przetwornika DAC można cieszyć się dźwiękiem w znacznie lepszej jakości (wyższej "rozdzielczości"). Na rynku są już takie słuchawki - rok temu Philips zaprezentował model Fidelio.

Co zyska Apple na usunięciu portu MiniJack? Zniknie jedna z przeszkód, by odchudzić iPhone'a o kolejny milimetr. A przy okazji konsumenci będą mogli kupować też nowe, lepsze, słuchawki.

Zmniejszanie grubości urządzeń jest stałym trendem, dlatego inni producenci również mogą usuwać port słuchawkowy z urządzeń. Słuchawek będziemy mogli używać za pomocą portu USB lub przez Bluetooth.

Obecnie to najcieńszych smartphonów można zaliczyć: Huawei P8 (6,4mm) czy Samsung Galaxy A8 (5,9mm). iPhone 6s ma 7,1 mm grubości.