Używasz OneDrive? Lepiej odwiedź ten adres, bo twoje dane...

We wrześniu Microsoft ogłosił, że zmniejsza pojemność wirtualnej chmury OneDrive - użytkownicy zamiast 15GB mieliby mieć jedynie 5GB na swoje dane. Firma wycofuje się z tego pomysłu. Ale uwaga, jest haczyk!

Zobacz też: Cortana słyszy cię dzięki Polakom

 

Microsoft we wrześniu dość nieoczekiwanie ogłosił, że zmienia reguły gry dotyczące wirtualnego dysku OneDrive. Od 2016 roku użytkownicy mieli mieć do dyspozycji w ramach bezpłatnego planu nie 15, a jedynie 5GB przestrzeni.

W sieci zawrzało. 72 tysiące osób postanowiło podpisać skargę , wielu korzystających z usługi Microsoftu poczuło się "ukaranych za wybranie OneDrive". W piątek gigant z Redmond ogłosił, że odwołuje swe pierwotne plany. Użytkownicy będą mogli dalej korzystać z 15GB przestrzeni. Dodatkowo, tak jak w tej chwili, osoby przesyłające ze smartfonu zdjęcia do usługi OneDrive mają na nie dodatkowe 15GB (razem 30GB).

Jest jednak pewien haczyk. Wszyscy, którzy chcą, by w przyszłym roku ich limit danych nie został automatycznie zmniejszony muszą odwiedzić ten adres: http://aka.ms/onedrivestorage . Ci, którzy adresu nie odwiedzą zostaną przeniesieni do chmury o wielkości 5GB.

W kwestii nowych limitów dla użytkowników usługi Office 365 Microsoft zdania nie zmienił - od nowego roku nie będą mieli nielimitowanej przestrzeni  usłudze OneDrive - będzie obowiązywał ich limit 1TB.

Decyzja Microsoftu z jednej strony jest zrozumiała: to sprawa firmy co da swoim użytkownikom za darmo. Z drugiej strony jednak nie ma prostszego sposobu na podważenia zaufania do wirtualnej chmury jak nagła zmiana reguł. Teraz nie możemy być pewni, że Microsoft czy Google pewnego dnia nie powiedzą: zabierajcie swoje dane.

Chcesz 15GB? Załóż konto dziś

Wszystko wskazuje też na to, że użytkownicy usługi OneDrive, którzy założą konta w przyszłym roku, będą mieli do dyspozycji jedynie 5GB na dane. Warto więc założyć konto już dziś i potwierdzić jego wielkość korzystając z powyższego linku.

[ za TheVerge ]