Z tego powodu już nikt nie zginie na drodze? Poważne plany Unii

Unia Europejska planuje wprowadzić nowe regulacje związane z bezpieczeństwem na drogach. Systemy alarmujące w przypadku zaśnięcia kierowcy mogą być jednym z obligatoryjnych rozwiązań.

Zobacz też: Alexander Manu, guru innowacji

The Sunday Times donosi, że Unia Europejska chce ograniczyć ilość wypadków powodowanych przez kierowców, którzy zasnęli za kierownicą, lub na skutek zbytniego zmęczenia stanowią zagrożenie.

Nowe przepisy być może zmuszą producentów aut sprzedawanych w Unii do fabrycznego montowania systemów alarmujących. Specjalne kamery lub innego rodzaju sensory miałyby analizować zachowanie kierowcy (pozycję głowy, ruch gałek ocznych), by stwierdzić, czy zasypia. Te same systemy będą w stanie wykryć skrajne zmęczenie i brak skupienia na drodze.

W razie wykrycia zagrożenia samochód miałby uruchamiać alarm dźwiękowy lub zwolnić. Mógłby też samodzielnie włączyć światła awaryjne lub migać światłami w celu ostrzeżenia innych użytkowników drogi, że kierowca nie panuje nad pojazdem.

Statystyki policyjne podają, że w 2013 roku zmęczenie i zaśniecie było przyczyną 522 wypadków, w których zginęło 88 osób. Zaśnięcie jest drugą przyczyną wypadków na autostradach, zaraz za niedostosowaniem prędkości. - informuje Moto.pl

Zmiana w przepisach była by największa od lat 90., kiedy to pojawił się zapis obligujący do montowania poduszek powietrznych. Nowe regulacje miałyby wejść w życie w przeciągu pięciu lat.

Unia Europejska intensywnie działa na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach. Jednym z elementów mających zapewnić większą przeżywalność ofiar wypadków jest system eCall. Umożliwi on szybsze dotarcie do zdarzeń drogowych, bo od 2018 roku wszystkie samochody sprzedawane w UE będą musiały mieć systemy automatycznego wzywania pomocy.

Czy sądzicie, że technologia może pomóc rozwiązać problem przemęczonych lub nieskupionych na drodze kierowców?