Google tworzy zupełnie nowy rodzaj komunikatora. Sztuczna inteligencja ma zastąpić tradycyjną wyszukiwarkę

Według doniesień Wall Street Journal Google tworzy nową aplikację opartą na sztucznej inteligencji, która ma być połączeniem komunikatora, chatbota i wyszukiwarki. W praktyce ma służyć do tego, by zamiast wpisywać nasze zapytania w oknie przeglądarki można je było zadać na zasadzie rozmowy.

Google odpowiada więc na komunikator Facebook M, który działa na innej zasadzie, bo służy do załatwiania spraw w realnym świecie. Jak pisaliśmy w sierpniu narzędzie Marka Zuckerberga w stanie wykonać jakieś zadanie w twoim imieniu. Może zakupić przedmiot, zamówić usługę dostarczenia upominku dla ukochanej osoby, zarezerwować stolik w restauracji, umówić spotkanie i nie tylko.

Zobacz też: Musk stawia miliard na AI

 

Dlaczego to ważne?

Nowy komunikator Google, nad którym firma pracuje ponoć od roku , może być zalążkiem prawdziwej rewolucji. Wyobrażacie sobie, że będziecie mogli kiedyś rozmawiać ze smartfonem o wynikach wyszukiwania, precyzować je tak jak precyzujecie coś rozmawiając ze znajomym? Jak taka rozmowa miałaby wyglądać? Wiemy to z badań, których wyniki Google opublikował latem . Oto przykład rozmowy pomiędzy człowiekiem a maszyną.

Maszyna: Z jakim błędem masz problem?
Człowiek: Widzę błąd związany z VPN
Maszyna: Jaki komunikat widzisz gdy chcesz się połączyć do sieci korzystając z VPN?
Człowiek: Połączenie odrzucone czy coś w tym stylu
Maszyna: Czy mogę wiedzieć z jaką wersją sieci się łączysz ty się łączysz?
Człowiek: Nie jestem pewien czy to wiem
Maszyna: Czy sieć wymaga certyfikatu użytkownika?
Maszyna: ?
Człowiek: Tak
Maszyna: Jesteś teraz w pracy czy w domu?
Człowiek: W domu
Maszyna: Spróbuj tego
Człowiek: Zrobione
Maszyna: Spróbuj się zalogować i sprawdź czy działa
Człowiek: Tak, teraz działa!

Nowy komunikator Google wpisywałby się świetnie w koncepcję rozwoju usług Google, którą nakreśliła Aparna Chennapragada, kierująca Google Now. Podczas wywiadu udzielonego dziennikarzom Business Insidera przekonywała , że że zmieni się nasz sposób interakcji ze smartfonem. Częściej będziemy do niego mówić lub oczekiwać, że sam zareaguje. Będziemy mniej zmuszeni do ciągłego wpatrywania się w ekran.

Problemem dzisiejszej wyszukiwarki Google jest jej mała naturalność językowa. Celem zarówno Google jak i Facebooka jest doprowadzenie do tego, by ze sztuczną inteligencją dało się komunikować w sposób jak najbardziej naturalny. To kolejny etap w komputerowej rewolucji. Nie mam złudzeń, że pełna realizacja planów Google zajmie sporo czasu, bo dziś asystent Google Now, pomimo lat rozwoju, wciąż potrafi zbyt mało, by uznać go za pełni inteligentnego asystenta. Któregoś dnia jednak będziemy mieli do dyspozycji aplikacje tego typu.