Zadziwiające badania Microsoftu. Przeciętny internauta skupia uwagę krócej niż... złota rybka

Zastanawialiście się kiedyś czy cała ta nowoczesna technologia nie działa czasami przeciwko nam? Najnowsze badania Microsoftu dowodzą, że przedawkowanie internetu czyni nas mniej bystrymi. A przynajmniej mniej skupionymi.

To bardzo źle wygląda. Jesteśmy finalnym produktem ewolucji, byliśmy na Księżycu, planujemy podbój Marsa, a tymczasem w tej prostej konkurencji przedstawicieli naszego gatunku pokonała złota rybka. Chodzi o czas skupienia na jednej rzeczy. Microsoft postanowił przeprowadzić badania w tym kierunku i odkrył, że niektórzy internauci (a konkretnie Kanadyjczycy) naprawdę szybko się rozpraszają.

Przeczytaj też: Tablica Mendelejewa powiększyła się o cztery pierwiastki

 

2000 osób biorących udział w badaniu zostało przepytanych, 112 podłączono do EEG. Jeszcze w 2000 roku przeciętny czas skupienia wynosił 12 sekund, w roku 2013 zaledwie 8. Złota rybka jest w tym zakresie o sekundę lepsza.

Wnioski? Mamy czego chcieliśmy. Taką płacimy cenę za nieustanne bombardowanie naszych umysłów nowymi impulsami. Nie ma co dramatyzować, gdyż osiem sekund skupienia to wciąż całkiem udany wynik, niemniej jednak badacze nie mają wątpliwości. Korzystanie z wielu ekranów, ciągłe "konsumowanie kontentu", korzystanie z mediów społecznościowych ma wpływ na to, jak długo potrafimy skupić się na jednej rzeczy.

Z doświadczeń wynika jeszcze coś: użytkownicy intensywnie korzystający z treści elektronicznych i mediów społecznościowych nie potrafią skupić się na dłużej, ale świetnie radzą sobie z intensywnym skupieniem przez krótszy okres czasu.

59% procent spośród badanych nie potrafiłoby się odnaleźć, jeśli by zabrać im smartfony. 2/3 badanych korzysta z wielu ekranów jednocześnie na przykład przegląda internet na smartfonie oglądając telewizję.

KLIKNIJ W OBRAZEK, BY ZOBACZYĆ POWIĘKSZENIE

Microsoft

Fot. Microsoft

 

Potężna moc dopaminy

Niestety nie sposób powiązać wyników tych badań z uzależnieniem. Pobudzenie musi wiązać się z uczuciem przyjemności. Nowe doznania powodują wydzielenie dopaminy, przeglądając wciąż nowe i nowe treści dostarczamy sobie kolejnej miniaturowej porcji przyjemności.

Wyników badań Microsoftu, kolejnych, które potwierdzają tezę o zgubnym wpływu internetu na nasze życie, nie można ani przeceniać, ani ignorować. Po pierwsze: zdrowy rozsądek przydaje się zawsze, nawet podczas korzystania ze smartfonu. Po drugie: ludzki umysł ma gigantyczne zdolności adaptacyjne.

Czy zatem wkrótce smartfony będą wyświetlały nam komunikaty ostrzegające o przedawkowaniu? Czy Facebook zamiast kolejnego wpisu wyświetli nam napis "Chyba jesteś tu za długo, czas na przerwę"? Nie byłbym specjalnie zdziwiony, gdybym dożył takiej chwili. A tymczasem sami dbajmy o nasze zdrowie i kontrolujmy ile czasu spędzamy wpatrzeni w ekran.

Więcej o: