Jedno z najludniejszych państw na świecie blokuje Netfliksa. Oskarża serwis o promowanie pornografii i przemocy

Debiut Netfliksa wzbudził kontrowersje nie tylko w Polsce. Największy indonezyjski telekom postanowił zablokować dostęp do serwisu. Władze tego kraju uważają, że Netflix promuje pornografię i przemoc.

Na początku stycznia największy serwis VOD na świecie wystartował w 130 nowych krajach. W Polsce, debiut Netfliksa spotkał się ze skrajnymi reakcjami. Okazało się bowiem, że portfolio filmów i seriali dostępne dla polskich użytkowników serwisu jest uboższe niż w tak "egzotycznych" dla nas krajach jak Turkmenistan, Fidżi czy Bangladesz.

Czytaj też: W Bangladeszu oferta Netfliksa jest bogatsza niż w Polsce

Premiera Netfliksa wzbudziła również spore kontrowersje w Indonezji. Jednak z zupełnie innego powodu. Największe indonezyjskie przedsiębiorstwo telekomunikacyjne, PT Telekomunikasi Indonesia Tik, postanowiło zablokować dostęp do serwisu swoim użytkownikom.

Powody są dwa: Po pierwsze, zdaniem tamtejszych władz, Netflix nie uzyskał wymaganej zgody na oferowanie swoich usług w tym kraju. Po drugie, filmy i seriale dostępne w ofercie serwisu  Reeda Hastingsa rzekomo ociekają przemocą i treściami o charakterze pornograficznym.

Nie jesteśmy telewizją

W oświadczeniu opublikowanym przez dziennik ?The Wall Street Journal?, włodarze Netfliksa podkreślają, że ich serwis ?nie jest tradycyjną siecią telewizyjną, ani też tradycyjnym nadawcą?. W ten sposób sugerują, że ich funkcjonowanie na indonezyjskim rynku nie powinno być poddawane takim samym obostrzeniom, jak w przypadku tradycyjnych nadawców.

W odpowiedzi, indonezyjskie władze zasugerowały, żeby Netflix zarejestrował się w ich kraju jako zagraniczny internetowy dostawca treści, a jednocześnie wprowadził auto-cenzurę oferowanych treści.

W przyszłym miesiącu indonezyjski rząd podejmie decyzję, czy amerykański serwis zostanie całkowicie zablokowany w tym kraju. Netflix wciąż jest dostępny dla użytkowników mniejszych sieci telekomunikacyjnych.

Więcej o: