Jeśli zobaczysz to na ekranie swojego komputera lepiej szykuj grubą gotówkę...

Uwaga na nowy wirus, który krąży po Polsce. Jedna z ofiar musiała zapłacić jego twórcom... 4000 złotych okupu. Niepotrzebnie.

Wirusy typu ransomware należą do jednych z najgroźniejszych. Ich twórcy uderzają bowiem w najczulszy punkt: blokują dostęp do danych. Ofiara tego typu ataku widzi na ekranie informacje o tym, że jej dysk został właśnie zakodowany, a uzyskanie klucza kosztuje.

Przeczytaj też: Korzystasz z bankowości online? Prowadzisz firmę? Strzeż się BANATRIX

O kolejnym ataku donosi Zaufana Trzecia Strona. Z początku wydawał się mniej groźny - sądzono, że kod, którego żąda twórca może być przypadkowym ciągiem liczb. Okazało się jednak, że szkodliwe oprogramowanie stworzone przez grupę DMA-Locker wcale nie działa tylko psychologicznie, ale realnie blokuje dane. I bez zapłaty są naprawdę marne szanse, by je odzyskać samodzielnie. Na portalu Elektroda pojawił się wpis, który dowodzi tego, że jedna z ofiar musiała zapłacić aż 4000 złotych. Niektórzy nasi czytelnicy sugerują, że to 'podpucha' - wpis opublikowany przez twórców wirusa

Zaufana Trzecia Strona

Fot. za ZaufanaTrzeciaStrona

 

Co robić?

Jeśli wasz komputer zostanie zablokowany przez dobrze zrobiony ransomware jedynym wyjściem jest skontaktowanie się z firmą specjalizującą się w bezpieczeństwie i odzyskiwaniu danych. Koszty mogą być niestety wysokie. Najrozsądniejszym wyjściem jest tworzenie kopii zapasowych. Cybeprzestępcy kuszą jednym: zapłać, dane odzyskasz w sekundę. Nie ulegajmy tej pokusie. A sprawę, bez wzgledu na to czy zaplaciliśmy, czy nie, zgłaszajmy na Policję.