Google stawia te firmy pod ścianą. Daje im 4 miesiące. Zdążą?

Google podjął decyzję w sprawie reklam graficznych, które nam prezentuje. Ich twórcy muszą dostosować się do zmian, które wejdą w życie za cztery miesiące. Chodzi o śmierć Flasha, której datę Google już wyznaczył.

Google przyczynia się do uśmiercenia, a przynajmniej ograniczenia zastosowania Flasha. Coraz mniej lubiany format jest według specjalistów od bezpieczeństwa otwartą bramą, z której cyberprzestępcy korzystają bardzo często.

Przeczytaj też: Historia najbardziej wyrafinowanego e-ataku na bank

 

Od 30 czerwca reklamy wyświetlane w sieci AdWords Network będą przyjmowane tylko w formacie HTML 5. Mało tego - w czerwcu przyszłego roku załadowane wcześniej reklamy flashowe przestaną się wyświetlać. Firmy produkujące reklamy są więc podstawione pod ścianą -  w mniej więcej cztery miesiące muszą dostosować się do nowych regulacji. Z uwagi na to, że "śmierć Flasha" jest zapowiadana od dłuższego czasu powinny być na to gotowe. A użytkownicy w końcu w mniejszym stopniu narażeni na różnego rodzaju ataki.

Adobe, właściciel Flasha, również odcina się od swojego produktu... zmieniając jego nazwę na Animate CC. Wygląda więc na to, że Flash nadal pozostaje żywy, ale samo ograniczenie jego zastosowania powinno przynieść podniesienie bezpieczeństwa.

Jak przestępcy wykorzystują Flasha? Przykładów jest całkiem sporo. Specjaliści z firmy Trend Micro odkryli kolejny etap tej akcji wykorzystujący nową dziurę w Flashu. Przestępcy rozsyłają zainfekowane maile zawierające linki do wiadomości dotyczących bieżących kwestii politycznych takich jak operacja Rosjan w Syrii. Linki prowadzą do zainfekowanych stron, na których umieszczone exploity. Ich uruchomienie może doprowadzić do przejęcia kontroli nad komputerem ofiary.

Za AppleInsider

Oto czterej najgłupsi złodzieje Wielkiej Brytanii? Wpadli przez... skarpetki

Fot. za TelegraphFot. za Telegraph