Boisz się, że ktoś weźmie na ciebie pożyczkę? Zgubiłeś dowód? Zastrzeż go przez internet

Niewiele osób wie, że zagubiony lub skradziony dowód osobisty można zastrzec przez internet. Pozwoli to uniknąć wszelkich kłopotów, w które mogą wmanewrować nas przestępcy.

Dowodu osobistego powinniśmy strzec jak oka w głowie, gdyż posługując się nim przestępcy mogą narobić nam sporo kłopotów. Wystarczy, że wezmą w naszym imieniu pożyczkę, zaciągną kredyt, kupią telefon na raty, założą firmę. O problemie możemy dowiedzieć się dopiero, kiedy do drzwi zapuka komornik.

Dlatego lepiej wykazać się zapobiegliwością i być gotowym na sytuację, w której stracimy nasz dowód osobisty. Można go bowiem błyskawicznie zastrzec, trzeba jednak pomyśleć o tym... przed utratą dokumentu.

Przeczytaj też: Nigeryjski przekręt, czyli jak przestępcy sprawdzają czy jesteś... naiwniakiem

 

Jak zastrzec dowód osobisty przez internet?

Najwygodniejszym sposobem jest zrobienie tego za pośrednictwem Biura Informacji Kredytowej.

Można to zrobić po zalogowaniu się i wybraniu opcji Zastrzeż dokument. Informacja o chęci wyłączenia tego dokumentu z obiegu w ciągu kilku minut dotrze do wszystkich firm i instytucji korzystających z systemu Dokumenty Zastrzeżone. A zatem nikt nie będzie mógł już potwierdzić tożsamości na podstawie utraconego dokumentu. Z systemu Dokumenty Zastrzeżone korzystają m.in. wszystkie banki w Polsce, a także Poczta Polska i operatorzy telefonii komórkowej. Dostęp do bazy zastrzeżonych dokumentów mogą uzyskać wszystkie podmioty, które w ramach prowadzonej działalności identyfikują klientów na podstawie przedstawionych dokumentów tożsamości - wyjaśnia na swojej stronie BIK.

Niestety nie da się zastrzec dokumentu, którego wcześniej nie przypisaliśmy do naszego konta, trzeba je więc założyć. Ma to swoje plusy, bo pozwala badać zdolność kredytową i monitorować wszelkie informacje związane z naszym "bankowym statusem".

Kradzież danych osobowych to realne zagrożenie. W 2014 roku udaremniono aż 8814 prób wyłudzenia kredytu o łącznej wartości ponad 400 mln zł. - wyjaśnia BIK.

Lepiej dmuchać na zimne

Ryzyko narażenia się na wyłudzenie różnych dóbr w naszym imieniu nie jest może szczególnie wysokie, ale lepiej pomyśleć o ewentualnych konsekwencjach. Jeśli ktoś skutecznie wplącze nas w przestępstwo, jeśli będziemy mieli pecha, to stracimy dużo czasu na "odkręcaniu" sprawy. A do naszych drzwi może pukać naprawdę wiele służb: policja, prokuratora, komornicy. Kradzież danych osobowych może też, w skrajnym przypadku, oznaczać utratę zdolności kredytowej.

Na szczęście zarówno banki, jak i firmy świadczące usługi dysponują dziś procedurami, które minimalizują ryzyko wykorzystania naszych danych nawet, jeśli utracimy dokument.

Wyjaśnił to nam Jarosław Ryba ze Związku Firm Pożyczkowych.

Ochrona danych osobowych jest bardzo ważna i nie należy swoich danych osobowych udostępniać bez potrzeby osobom trzecim. Chciałbym jednak uspokoić czytelników i jednoznacznie stwierdzić, że same dane zawarte w umowie czy też na dowodzie osobistym nie wystarczą do otrzymania pożyczki w sieci. Nawet jeżeli osoba trzecia weszła w posiadanie danych osobowych takich jak: imię i nazwisko, numer PESEL, adres zamieszkania, numer dowodu osobistego - nie uda jej się w ten sposób wyłudzić pożyczki na konto właściciela danych. Żadna firma pożyczkowa w Polsce nie udzieli pożyczki za pośrednictwem internetu wyłącznie na podstawie wpisanych danych. Warunkiem złożenia wniosku jest dokonanie przez wnioskodawcę przelewu weryfikacyjnego z konta bankowego, którego dane z pełni zgadzają się z danymi we wniosku kredytowym.

W tych kwestiach warto jednak dmuchać na zimne, założyć konto w BIK, by w razie problemów móc zastrzec dokument w ciągu minut. To pozwoli spać spokojniej. Wyłudzenie kredytu w naszym imieniu jest jak najbardziej możliwe.