Google stawia na bezpieczeństwo. Ważna usługa bardziej dostępna

Google ogłosił, że rozszerza zakres usługi o nazwie Project Shield, która ma chronić przed atakami typu DDoS. To jednak nie jedyne nowości w zakresie bezpieczeństwa.

Google po raz kolejny udowadnia, że jest jeszcze miejsce na innowacje związane z bezpieczeństwem. Firma ogłosiła, że po dwóch latach testów rozszerza zakres działania projektu o nazwie Project Shield. To usługa, która ma znacznie utrudnić ataki typu DDoS. Chodzi w nich o to, by przeciążyć serwery właściciela serwisu generując gigantyczną ilość zapytań. Serwer "zajęty" odpowiadaniem nie ma już zasobów, by normalnie funkcjonować, w efekcie strona staje się niedostępna dla użytkowników.

Przeczytaj też: Nowa funkcja YouTube pomoże uniknąć problemów z prawem

 

Działanie Project Shield, którym objęte teraz zostają bezpłatnie serwisy newsowe i portale agencji pozarządowych, polega na przeniesieniu witryn na serwery Google. A ponieważ firma ma w zasadzie nieograniczone zasoby przestępcom znacznie trudniej unieruchomić witrynę. Oczywiście atak DDoS wciąż jest możliwe, Tech News World wyjaśnia jednak, że jego przeprowadzenie będzie wymagało znacznie więcej środków. A to może w wielu przypadkach zniechęcić przestępców. Poza tym przez dwa lata testowania Project Shield Google nauczył się w jaki sposób ataki DDoS są przeprowadzane, wypracował różne techniki niwelowania ich skutków.

Wysyłasz zeskanowane dokumenty? Gmail je zanalizuje

Bezpieczniej mogą się czuć nie tylko organizacje pozarządowe czy serwisy, ale i zwykli użytkownicy i firmy. Google po raz kolejny wprowadza udoskonalenia Gmaila. Tym razem chodzi o optyczną analizę załączników. Powiedzmy, że za pomocą poczty Gmail wysyłamy plik zawierający poufne dane. Gmail umożliwi teraz skanowanie załącznika nawet jeśli jest on zdjęciem czy skanem - bitmapy zostaną poddane procesowi OCR. Gmail ostrzeże, kiedy wśród wysyłanych dokumentów znajdą się dane takie jak numer konta, numer prawa jazdy, seria i numer paszportu - słowem wszystko to, co mogłoby być wykorzystane przez przestępców. Usługa pozwoli też nadzorować działania w firmach - administrator poczty może zostać ostrzeżony, że ktoś wysyła JPG zawierający poufne dane, bo będzie mógł określi jakie rodzaj danych uznany jest za poufny (na przykład: "Obroty za I kwartał" etc). Jest oczywiście i druga strona medalu: Google uzyskuje dostęp do danych zapisanych w postaci bitmap.

Google rozwija usługi związane z bezpieczeństwem ponieważ wie, że jeśli użytkownicy nie czują się bezpieczni korzystają z różnego rodzaju usług internetowych rzadziej. Powinniśmy się więc cieszyć, że Google inwestuje w różnego rodzaju technologie, które mają ochronić nas przed działaniami przestępców.

Przeczytaj też: "Czy jesteś wystarczająco bystry, żeby pracować w Google?" >>

Jak wyłączyć szpiegowanie w Windows 10?

Całkiem nowe menu Start w Windows 10Fot. Microsoft/ Gazeta.pl