Bardzo proszę mnie okraść - nowy "serwis" społecznościowy

Tak, tak - pleaserobme.com to nowa usługa dla wszystkich użytkowników Twittera.

 

Bardzo ciekawa usługa.


Twórcy strony, ukrywający się pod nickami @boyvanamstel, @frankgroeneveld oraz@m0nk wykorzystując API (otwarty interfejs programowania aplikacji) Twittera sprawili bardziej nieuważnym userom tego serwisu niemałego psikusa. Lub też otrzeźwiający zimny prysznic. Wszystko zależy od perspektywy siedzenia.

 

Bo dla mnie to całkiem ciekawe - serwis śledzi i republikuje wszystkie wpisy z Twittera zawierające frazy "http://4sq.com/xxxx" tworzone automatycznie przez coraz bardziej popularną aplikację foursquare.com, która to służy do geolokalizowania nadawcy komunikatu. W praktyce serwis informuje wszystkich chętnych, że ktoś właśnie wyszedł z domu i zostawił go (prawdopodobnie, bo może w środku jest rodzina lub współlokatorzy) bez opieki. To kolejny dowód na to, że nieumiejętne korzystanie z nowych technologii może obracać się przeciwko osobom z nich korzystającym.

 

Jednocześnie taka strona to zimny prysznic dla beztroskich ćwierkaczy. Prawdopodobieństwo kradzieży jest zapewne bardzo niskie, natomiast oglądanie w czasie rzeczywistym swoich aktywności, umiejscowionych jednocześnie na mapie może wielu ludziom się nie spodobać. I sprawić, że zaczną nieco bardziej świadomie komunikować światu o swoich krokach.

 

Jakie jest Wasz stosunek do tego typu stron-prysznicy - potrzebne czy po prostu głupie?

 

R.Z

Więcej o: